Produkty


Chciałabym podzielić się z Wami produktami, które spożywam i opinią na ich temat :)

Zacznę od tego, że jestem ogromną fanką masła orzechowego i odkąd zrozumiałam, że kaloria kalorii nierówna i tłuszcz tłuszczowi również postanowiłam nie wstrzymywać się dłużej i oddać się rozkoszy jaką jest masło orzechowe <3
Masełko, które posiadam nabyłam w Lidlu i jest to jeden z lepszych zakupów, jakich dokonałam w swojej kulinarnej "karierze". Kosztowało 9,99 zł/500g  i jest absolutnym odkryciem <3 Wybrałam wersję crunchy bo lubię chrupać :> hihi! Potwierdzeniem mojego wyboru niech będzie jego skład - samo zdrowie. Zaraz jednak zaczniecie krzyczeć, że kaloryczne. oczywiście, ale nie spożywamy pół słoika w jeden dzień :P Staram się jadać nie więcej niż 1-2 łyżek dziennie, przy czym na ogół do śniadanka, więc w ciągu dnia i tak się ładnie spali <3 a smak! Mmmm niezapomniany <fanka orzeszków>
Obok masła orzechowego możecie dostrzec oliwę z oliwek. W zasadzie firma nie jest ważna, ważne, że dobrej jakości i naturalne :) To jedyny tłuszcz, którego używam w czystej postaci, odrobina na patelnię do smażenia, do gofrownicy, do ciasta naleśnikowego. Nadaje lepszej konsystencji i świetnie zapobiega przywieraniu. Zawarte w nim kwasy tłuszczowe mogą pełnić rolę ochronną w profilaktyce miażdżycy, chorób serca, cukrzycy i nadciśnienia tętniczego. Także spożywamy bez wyrzutów sumienia, to są te DOBRE TŁUSZCZE.


Kolejne produkty jakie chciałabym zaprezentować to moja absolutna faworytka wśród herbat - Saga truskawkowa! Niestety swoje kosztuje, bo około 5-6zł za 20 saszetek (zależy jak się trafi), przy czym zwykła czarna herbata Sagi (którą również uwielbiam) około 3-4zł za 30 saszetek, także jest różnica. Ale za dobry smak od zawsze się słono płaci :P Na zdjęciu również słodzik, którego używam - z Lidla. Zaletą jego jest niska cena (około 4 zł) i fakt, że po upieczeniu/ugotowaniu potrawa nie robi się gorzka, co jest charakterystyczne dla większości słodzików (być może z uwagi na fakt, że w tym nie ma ASPARTAMU). Oczywiście słodzik = chemia. Niestety jestem obecnie w takiej sytuacji, że nie stać mnie na zakup np. Stevii, ale w przyszłości na pewno się przerzucę na tę naturalną słodycz.

 Jeżeli chodzi o obiadki to jestem fanką ryżu - koniecznie brązowy, najlepiej długoziarnisty. Przy czym nie mam ulubionej firmy - na razie jadłam Kupca i był smaczny, teraz kupiłam Sonko. Dlaczego? Kupuję te na promocji zawsze :D tak więc za Sonko zapłaciłam 2,99zł, Kupiec też kosztował poniżej 3 zł. W środku są 4 saszetki po 100g każda. Dlaczego brązowy? Ma więcej błonnika, magnezu, fosforu, potasu oraz masę witaminek. A do tego przyznaję szczerze - bardziej mi smakuje. Ryż gotuję często na kostce rosołowej - jest wtedy fajnie doprawiony <3 Oprócz ryżu w mojej szafce są też płatki ryżowe, których połączenie z musem jabłkowym i cynamonem jest absolutnie NIEZIEMSKIE.

Ryże ryżami, ale placki to już tylko z mąki :D (ewentualnie z kaszy hehe) Do niedawna unikałam mąki jak ognia - nie, bo będę gruba. Bla bla bla, jaki to człowiek bywa zabawny - efekt niewiedzy. Mąka pełnoziarnista Lubelli jest doskonała do pancakesów, naleśników, placków, omletów, goferków itp. W przeciwieństwie do mąki oczyszczonej, w pełnoziarnistej zachowano zarodki i otręby, dzięki czemu wzrasta jej wartość odżywcza, nie są to tylko puste kalorie :) Ma nieco inny smak niż zwykła mąka, ale smakuje równie dobrze. A wypieki są pulchne i mięciutkie :) aha - i dłużej czujemy się syci :D

Mąka sojowa. Używana przeze mnie głównie w czasach "tłuszcze i węglowodany są be", ze względu na dużą zawartość białka. I rzeczywiście - po śniadaniu z mąką sojową mogę nie jeść niemal do wieczora D: ale czy jest to dobre? Ja fanką maki sojowej będę zawsze. Tylko trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć z ilością, bo nie dość, że niesamowicie zapycha to jeszcze może wywołać rewolucje żołądkowe :P Także tego, pomalutku ^^ Soja ma tez specyficzny smak, nie każdemu smakuje. Jeżeli jadłaś/łeś kotlety sojowe i ci smakowały - możesz próbować :D Osobiście POLECAM. Taka paczuszka 500g, kupiona za jakieś 6-7zł starcza mi niesamowicie długo (nawet na rok), także to wydatek, który się opłaca :) Zwłaszcza, że soja jest bardzo zdrowa.

 Oglądałam masę programów i naczytałam się o jej właściwościach więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że warto. Oprócz powyższych posiadam również skrobię kukurydzianą, o porównywalnej cenie i zużyciu. Rzadko ją używam, ale dobre wychodzą z niej naleśniki-chrupaki, które na pewno się na tym blogu pojawią :D I nadaje potrawom ślicznego żółtego koloru. Nada się także do naleśników na ostro ;) Inną używaną przeze mnie mąką jest również owsiana, z której robię czasami placuszki owsiane ^^
mąka owsiana

I jeszcze Kasze :D Na zdjęciu moja faworytka wśród kasz - Manna. Co jak co ale kaszę to chyba wszędzie można dostać :D Ja większość takich zdrowych produktów kupuję w Bomi, albo jak mam okazję to w większych sklepach: tesco, kaufland (tam na ogół są). Kasze to neverending healthy story - także jak lubisz to sobie nie odmawiaj. Przy czym ja lubię na słodko, ale jaglana doskonale smakuje też do obiadku :> Osobiście próbowałam: manny i jaglanej, przymierzam się do gryczanej teraz.
Pora na... nie pomidora, choć je też lubię :P Teraz trochę o produktach do owsianki <3 u-w-i-e-l-b-i-a-m j-e! Do owsianki zawsze daję muesli, nadaje jej lepszego smaku. Dodatek orzechów, daktyli, owoców kandyzowanych (mało ale są) i chrupkich płatków jest dla mnie idealny! Muesli wybieram zawsze z Lidla, za 8,99zł/750gram, widoczne na zdjęciu. jest to najlepsza mieszanka w życiu! I najlepsze jest to, że są tam głównie płatki owsiane, żytnie itp. a nie jakieś słodzone machloje :/ Zresztą wystarczy spojrzeć na zawartość - samo zdrowie. 
Do owsianki dodaję na ogół 2 porządne łyżki takiego muesli, czasem 3. Lubię ją także ze względu na dużą ilość orzechów <3 Laskowe, pekan i migdały. Poza tym nie jest aż tak napakowana rodzynkami, jak te wszystkie muesli :/ Rodzynki które wydziobałam z paczki możecie zobaczyć na zdjęciu - zaledwie dwie duże garści a z innych muesli o podobnych gabarytach potrafiłam wyciągnąć michę rodzynków... i pozostało mi wtedy może z pół paczki zawartości. 
Nie lubię rodzynków, ale spróbujcie znaleźć jakieś dobre muesli (i zdrowe) bez nich! No nie da się... Taka paczka 750gram starcza mi na BAAARDZO DŁUGO, ale cieszę się, że się skończyła, to mogłam zrobić fotkę i pokazać opakowanie ;)
Oprócz muesli dodaję oczywiście płatki owsiane (błyskawiczne) oraz otręby (obowiązkowe!) na ogół mieszanka pszennych i owsianych. Firma nie ważna, kupuję gdzie taniej akurat :D W końcu studentka!

Do owsianek ostatnio lubię dodawać czekoladę. Mają wtedy niepowtarzalny smak. Jak czekolada to tylko gorzka i tylko z miazgą kakaową na początku składu (bo jak ktos nie wie skład produktu podaje się od tego, czego jest w najwięcej ilości). Wkurza mnie cholernie gdy patrzę na skład GORZKIEJ CZEKOLADY  a tam oczywiście na samym przodzie CUKIER! No kurcze blaszka :< przymierzam się do kupna Ritta Sport bo podobno ma przyjazny skład, ale nie znalazłam. Poza tym trochę droga jest :x Za to w Bomi zauważyłam (i w Tesco ostatnio) Alpen Gold na promocji. Skład w miarę przyjazny w smaku bardzo intensywna i cena jedynie 1,99zł za 100gram. Więc super :D Tak oto przestawiłam się na czekoladowe owsianki hahaha.
Do owsianek i deserów dobre są także moje śliczne, słodkie, przepyszne i wcale nie kaloryczne herbatniki <3 Pyszne z miodem i owsianką, doskonale chrupkie z twarogiem i jogurtami.Jestem wierna tym jedynie, co widzicie o! Zapłaciłam na promocji 49groszy, aczkolwiek normalna cena to około 0,80zł. Polecam z całego serca.

Jeżeli lubicie geste owsianki to polecam ich budyniową wersję. Tutaj cenny okaże się pudding, u mnie z Lidla, BARDZO TANI, w wersji waniliowej lub czekoladowej. Doskonały smak i konsystencja :D Niesłodzony, także bomba. Wystarczy łyżka rozpuszczona w mleku i dodana do owsianeczki i po prostu niebo w gębie <3 Ponadto dodatki typu: cynamon czy np. imbir - doskonałe do owsianki ale i wypieków. Kupuję po prostu najtańsze :) Inny smak, który uwielbiam to również kokos. Wiórki kokosowe są u mnie OBOWIĄZKOWYM produktem. Do owsianek, ciasteczek, naleśników, placków, kasz, deserów o jeny! Do wszystkiego. Kupuję firmy Kresto, bo są najtańsze, kupiłam zresztą na promocji 1,20zł za 100gram.
Jeżeli chodzi o serki homogenizowane to moim zdecydowanym faworytem jest produkt Maćkowy, około 2,80zł za 250gram. Prawdziwie gęsty, w smaku doskonały, a ostatnio nawet zajrzałam na skład to ma mniej tłuszczu niż inne serki tego typu. Wanilia ah ah <3 Lubię też jego wersję naturalną, choć jest nieco za gęsta. Ale za to nadaje się świetnie do zagęszczania ciasta i placuszków jogurtowych <3 I niesamowicie zapycha ... (dużo białka). 
Oprócz tych serków jadam też ser biały (twaróg) na ogół chudy, pakowany w trójkąt :D Kupuję zależnie gdzie jestem - w Lidlu, Biedronce, Tesco? Obojętne. Zaś do racuchów i placków twarogowych wolę dodawać taki mocno zmielony (totalnie!) i tutaj polecam Emilkę. Nie dość, że chudy to jeszcze niesamowicie gęsty i zmielony całkowicie - żadnych grudek. Korzystam z niego robiąc też serniczki (ale na zimno, bo nie mam niestety piekarnika). Ten kupiłam w Tesco, ale jest też w Kauflandzie i czasem w pobliskich sklepach :)
Do pancakesów dodaję często kefir truskawkowy z Biedronki. Jest fajnie gęsty, sprawia, że naleśniki robią się takie pulchne i mają truskawkowy aromat :) Polecam. Ceny nie pamiętam, ale niewiele na pewno - jak to w biedronce :D

Kolejny produkt warty polecenia to groszki tudzież kropelki czekoladowe. Znalazłam takie, które w składzie mają miazgę kakaową na początku, czyli nie cukier gra tu pierwsze skrzypce ;) Ceny Wam nie podam, bo nie wiem haha kupowała je moja mama dawno temu, prawdopodobnie w Kauflandzie .Warto szukać taki perełek, ich skład jest bardzo przyjazny a nie ukrywam, że stosuje się je łatwiej niż czekoladę w tradycyjnej, tabliczkowej formie. Płatki/kropelki z czekolady są lekkie, cieniutkie, malutkie więc można sypnąć i czuć czekoladę na całej powierzchni śniadanka (np. na owsiance).
Takie kropelki świetnie nadadzą się także do wypieków - ciasteczka owsiane z czekoladą? czemu nie :D bardzo wygodne i cudownie się rozpuszczają <3
Jeżeli mowa o czekoladzie - ostatnio robiłam nutellę light i podzielę się z Wami produktem kluczowym w jej tworzeniu :) Jest to mleko odtłuszczone w proszku. Niestety granulowane :P Więc by użyć go w celu stworzenia takiego cuda jak nutella trzeba zblendować lub zmielić w młynku aby krem miał gładką konsystencję. Ale polecam, w smaku nieco jak śmietanka :) Zawartość tłuszczu znikoma, węglowodanów trochę ma za to ile białka! Więc w mojej osobistej ocenie jest zdrowe, a conajmniej nie szkodzi - co jakiś czas można :D Sami popatrzcie na skład. Kupiłam za około 6zł za opakowanie, dostępne w różnych sklepach.


 Z bardziej dietetycznych, bogatych w błonnik rzeczy do chrupania to polecam Wam Ciasteczka Ani. Są dość drogie, w granicy 5-6zł za paczkę, i jak jesteście łasuchami to nie gwarantuję, że przetrwają do dnia następnego xd Dostępne w sklepach ze zdrową żywnością - kupiłam w Bomi, widziałam też w Leviatanie. Ale można z nich robić fajne, domowe wafelki :) A jeszcze w połączeniu z domową nutellą i masłem orzechowym mmmm cudowne :) Mają bardzo naturalny skład - to tak jakbyście jedli suszoną owsiankę haha :D
Ciasteczka dostępne są w kilku wersjach smakowych - osobiście lubię cappuccino ;)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...