piątek, 28 lutego 2014

Śmietankowy pudding z malinami

Hej ho :) Dzisiaj recenzja kolejnego produktu Anielskich-Diabelskich! Tym razem będzie to mus malinowy... a co mi tam, sok malinowy też zrecenzujemy! :D Hehehe w końcu obu użyłam do tego pysznego śniadanka :> Ten pudding ratował mi życie, bo dzięki niemu nie musiałam aż tak wcześnie wstawać... tylko o 6.00 :P W SOBOTĘ! Uwierzycie? Tak to moje sobotnie śniadanko przed-uczelniane. Polecam każdemu, jeśli lubicie puddingi ta opcja Was zachwyci!

Smak słodki ale z kwaśnym akcentem, wyczuwalne duże kawałki owoców. Skład na medal - praktycznie zero chemii i uwaga! Są owoce :D I to na 1 miejscu w składzie! Na szczęście brak jakichkolwiek syropków glukozowych. Skład krótki, masa owoców (75g na 100g produktu) i to się czuje. Konsystencja nie jest tak zwarta jak w innych kupnych dżemikach, ale to na plus (mi się taka zwarta raczej z chemią kojarzy :P). Do czego polecam? Cóż na pewno jakieś placuszki i naleśniki, bo do tego dżemiki wszelkiego rodzaju nadają się bombowo :D Oprócz tego do gorących miseczkowych śniadań i tych na zimno - w puddingu już wypróbowałam, więc możecie mi zaufać ;)



Sok malinowy z miodem

No własnie proszę Państwa ten sok jest z MALIN*! Nie z żadnego zagęszczonego soku, wywaru, smaru i innych - on jest po prostu z owoców i to jest wow! Rzadko teraz spotykam takie soki, zwłaszcza te do rozcieńczania. Co mi się w nim spodobało szczególnie to fakt, że jest w większej ilości słodzony miodem niż cukrem i że nie ma w nim chemii. Już kolor to sugeruje. Widzieliście soki z marketu? Na ogół są wściekło różowe, co już na wstępie sugeruje sztuczność napoju (pomimo "babuni" i innych swojskich wyrazów w nazwach soków). Natomiast ten sok ma śliczny, delikatnie brunatny kolor. Jest mocno słodki, z tego względu zalecam niewielką ilość :) I wiecie co? Jak na sok nie jest tak kaloryczny :D
Do czego polecam? W zasadzie do wszystkiego :) Świetnie sprawdzi się jako polewa do puddingów, kasz na gorąco, owsianki. Ale także zwyczajnie do picia - na 1 szklankę wody użyłam 2,5 łyżki soku - smakowało wybornie <3 Polecam także do herbatki, jeśli lubicie taką na słodko to jak najbardziej :D Ja zamierzam jeszcze ugotować na nim owsiankę ;) Hehehe

* Moszcz - świeżo wyciśnięty sok owocowy lub warzywny wykorzystywany jako półprodukt (główny lub dodatkowy) w procesie wyrobu napoju docelowego: soku, napoju, wina etc. [Wikipedia]



I w końcu przepis - z wykorzystaniem obu tych produktów ;)

Śmietankowy pudding z musem malinowym

Składniki:

  • mus malinowy - dałam 2 łyżeczki
  • 3,5 łyżki kaszy manny
  • łyżka budyniu śmietankowego (bez cukru)
  • sok malinowy z miodem
  • pełna szklanka mleka
  • opcjonalnie łyżeczka cukru (nie polecam - sok jest mocno słodki)

Przepis:

Podgrzewamy 3/4 szklanki mleka w rondelku. W pozostałej ilości mleka rozpuszczam budyń i kaszę. Powstałą 'papkę' dolewam do mleka w rondelku gdy już będzie gorące :D Mieszam aż się zagęści. Mannę przelewam do szerokiego kieliszka, uprzednio zamoczonego w wodzie (moczę środek kieliszka żeby łatwiej rano pudding odchodził od ścianek). Tak gotową kaszę odkładam na godzinkę, a po godzince do lodówki. Rano zajadałam się nią z dodatkiem soku malinowego ;) Dodałam w sumie około 3 łyżek. 
Smacznego! Wybaczcie zdjęcia - robione o 6 rano :D








18 komentarzy:

  1. Owsianka na nim pewnie bedzie obledna nie moge sie doczekac az ja nam zaprezentujesz <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajadałaś się tym puddingiem tydzień temu i dopiero dzisiaj nam go pokazujesz? Oj, nieładnie chować takie pyszności :D Chętnie używałabym tego soku - teraz znalezienie czegoś bez chemikaliów jest trudne ;\ Bez syropów glukozowych? Brzmi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam puddingi za to jak wyglądają po wyskoczeniu z miseczki :D
    ten mus mi się podoba, bo za sokami średnio przepadam :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymać tak długo ten smakołyk w tajemnicy...? Nieładnie :) Fajne recenzje :) ale przy takich produktach nie da się inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już miałam zamknąć laptopa i zajrzeć do książek, ale ja zobaczyłam u ciebie ten mus... Nie. Musiałam wszystko od deski do deski przeczytać i jeszcze zaślinić klawiaturę :D Pudding na zimno uwielbiam, a nadziany malinami w tej postaci to rozpusta dla malinowegoporanka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusisz dziewczyno! Takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te Anielskie Przysmaki są świetne! Sama planuję coś tam zakupić ;)
    A ta czekolada o ,którą wczoraj pytałaś przyleciała do mnie z Anglii ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O ten sok to coś dla mojej rodziny, bo piją nałogowo takie rozcieńczane z wodą, a to takie dziadostwo, że nie mogę patrzeć xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten pudding musiał być boski :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Jaki idealny wyszedł ci ten pudding. Jestem pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę koniecznie odwiedzić Anielskie Przysmaki! malinowo już za niedługo latem będzie, a tymczasem można tak rekompensować sobie brak naszych owoców - pysznymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda idealnie! Taka gładka półkula, a w środku niespodzianka! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jejciu jaki piękny! :)
    na pewno był pyszny! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o tej porze takie pyszności oglądać to się nie godzi! muszę tego spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale kształtniutki wyszedł :D I to nadzienie mmm.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. O mniam mniam ;3
    Sok malinowy wygląda zupełnie jak ten od mojej babci z jej malin, więc musi być pyyszny ;D

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...