środa, 11 grudnia 2013

Relacja z koncertu

Tak, jak obiecałam relacja z koncertu :) Teraz pewnie sporo z czytelników stwierdzi, że jestem pomiotem szatana, ale kocham muzykę, jaką tworzy Lordi, ich image, zachowanie na scenie. I cóż, nigdy nie ukrywałam, że lubię każdy rodzaj rocku i metalu ;) Ten koncert był moim spełnieniem marzeń. Znam niemalże każdą piosenkę na pamięć, o zespole też trochę wiem, choć nie uznaję zasady, ze prawdziwy fan musi wiedzieć, jakie majtki nosi jego idol. Słucham ich często, uwielbiam ich Twórczość i tyle mi wystarczy :) A już zobaczenie ich na żywo... :D aż słów mi zabrakło.
Źródło
Ogólne inf
Koncert miał miejsce 8 grudnia 2013r, w klubie Kwadrat w Krakowie. W miarę kameralnie, biorąc pod uwagę popularność Lordi i spektakularność ich koncertów. Cóż dzięki temu czułam się jeszcze bardziej wyróżniona :) Scena na podwyższeniu, dzięki czemu wszystko było widać. Upiornie ustrojona, zachowując klimat zespołu. Nagłośnienie ekstra - mogę się wypowiadać, bo stałam obok głośnika xd 
Rockowy klimat
Jak to bywa na koncertach - było gorąco, pot lał się strumieniami, wszyscy krzyczeli (ja piszczałam xd) a podłoga trzęsła się od skoków. I ten klimat uwielbiam :) Jestem stworzona do rockowych (i metalowych) koncertów :D Czuję to haha 
Upiorny image
Lordi zrobiło wejście godne potworów,a stroje powalały jak zawsze. Wokalista zresztą często je urozmaicał - to jakaś maska rodem z horroru, strój upiornego świętego mikołaja xd, czaszki z buchającym dymem, piła mechaniczna, siekiera, SKRZYDŁA! Rodem z Eurowizji :D Mogłam dokładnie przyjrzeć się ich przebraniom, bo byłam praktycznie przy barierkach :)
Efekty specjalne
Na piosence It Snows in Hell wypuszczono "śnieg" z sufitu (w rzeczywistości piana - ale wyglądało realistycznie hehe), na koniec złote konfetti. Chainsaw Buffet wzbogacono scenką (oczywiście z dużą ilością krwi haha). Często też przerywano koncert pokazując jakąś mini scenkę. I oczywiście moja ulubiona mgła :) Wyobraźcie sobie potwory wychodzące z naświetlonego dymu... bezcenne :D
Kontakt z fanami
Wokalista często starał się gadać po polsku - "Gramy dalej?" wywołało niezłe owacje :D "Zienki", "Tu jest ku...wsko gorąco" HAHAHA myślałam, że padnę, w jego ustach to brzmiało tak fantastycznie :D Wspomniał też, że fiński język jest ponoć trudny, ale nasz znacznie gorszy. Ale jak widać czegoś się tam nauczył ;) Cały czas do nas mówił, zachęcał do krzyków, śpiewu, aktywności. Kontakt z publicznością - doskonały. Dodatkowo gitarzysta Amen rzucał do fanów kostki (mój kumpel jedną złapał) a perkusista Mana rzucił na koniec pałeczki. Ten szał łapania - bezcenne! Hahaha
Występ
Koncert trwał 1,5h. Był ekstra długi, za co mają u mnie ekstra plus - wymęczyłam się, wyskakałam, wykrzyczałam - było ekstra :D Zmiany głosów, dźwięków i czasami przekazywanie głosu publice utwierdza mnie w przekonaniu, że koncert był śpiewany na żywo (nie z playbacku) za co podziwiam, bo w takich strojach nie jest to łatwe. Że już nie wspomnę, że głos lepszy niż na nagraniach ;D Ale tak często bywa na koncertach :) Podobały mi się też solówki - każdy członek zespołu miał swoje 2 minuty :) I od razu było słychać, kto za jakie dźwięki jest odpowiedzialny :D Nowi członkowie okazali się nie lada atrakcją - szczególnie Mana, którego strój mocno się wyróżniał na tle poprzednich perkusistów.
Wrażenia osobiste
Cieszyło mnie, że Amen był najbliżej - to jego z zespołu lubię najbardziej. Zresztą jest w nim od samego początku, nie musiałam więc zmieniać ulubieńca ;D Śpiewali, grali - idealnie. Zrobili wielkie show, na które liczyłam. Były piosenki, które uwielbiam (a są jakieś których nie uwielbiam???) i kilka z tych, które kocham (brakowało mi tylko Bite it like a bulldog). Kupiłam sobie od nich najnowszy album To Beast or Not to Beast, bo okazała się 15 zł tańsza niż w Empiku! A i tak chciałam kupić. 
Warto było jechać te 10h by ich zobaczyć, posłuchać i pobawić się do ich muzyki z ludźmi, którzy nie patrzą na mnie jak na szatana gdy włączam ich muzykę xd

Oryginalne zdjęcie

Moje fotki:
(słabe, dlatego w większości nagrywałam :P)
Amen <3
OX
Mister Lordi
Amen
"Would you love a monsterman?"




Zdjęcia ze strony:  klubkwadrat.pl
Mana
Santa Lordi xd
Na to liczyłam!
Hella, nowa w zespole :)
Perkusja 
Podróż
Sam przejazd przebiegł spokojnie :) Tylko w Krakowie szukaliśmy chwilę przystanku, którym byśmy pojechali xd Z Gdańska do Krakowa w 10h dojechaliśmy Polskim Busem - jak na razie jechałam nim drugi raz na koncert i serdecznie Wam polecam ten środek transportu ;) Zawsze na czas, bez problemów, a jak wcześniej zarezerwujecie to i taniej :D Zapłaciłam za bilet do Krakowa 30zł, za powrotny 20. Zamawiałam 2 miesiące przed wyjazdem. Nie ma ulgowych - wszyscy płacą taką samą stawkę. Inną zaletą jest cisza w czasie nocnej podróży. Większość nocy przespałam :) 

Filmy
Sporo nagrywałam, na razie jednak wstawiłam wysiłki Lordi'ego w gadaniu po polsku :D <<KLIK>>

Ale urwał
Smutna choinka w Krakowie

Opcje: zwiększ głośność; zatrzymaj się; uwaga PMS
Polsky Bas


Dzisiaj bez przepisu, bo post i tak jest bardzo długi ;)
Miłego!





11 komentarzy:

  1. Suuuuuuuper *.*
    Pozazdrościć koncertowania !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że słuchasz takiej muzyki ;) Też lubię cięższe brzmienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. wow.. może fanem takiej muzyki nie jestem, ale to nie znaczy, że uważam ludzi, którzy słuchają ją za głupich :D
    Fajne brzmienie musi być na takim koncercie, zazdroszczę, bo w życiu byłam tylko raz na jakimkolwiek.. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. hm, gdyby nie fakt, że koncert był w Krakowie (czemu nie w Warszawie?!) chętnie bym się wybrała. Lordi lubię od dzieciństwa, serio :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię Lordi : D Super musiało być :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rockowe i metalowe koncerty, moje uzależnienie :D
    gadanie po polsku rządzi! a smutna choinka jest taka przykra :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twój styl pisania :D haha i to podpisane zdjęcie z ochroniarzem hahaha :D i również lubię cięższą muzykę, choć bardziej wpasowuję się w klimaty starego heavy metalu z lat 80', hard rocka, rocka klasycznego i starego, dobrego rock n' rolla :) ALE, wszystkie koncerty rockowe na których byłam wspominam niezwykle miło więc chętnie bym się wybrła na jakiś i Ci zazdroszczę trochę :D w każdym razie zawsze mnie to śmieszyło, gdy ktoś dowiadywał się jakiej muzyki słuchał zazwyczaj reagował takim uroczym "no co ty, naprawdę?!", no cóż, pozory mylą :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie Lordi, choc fanka nazwac sie zdecydowanie nie moge. I kurcze uswiadomilas mi, ze (zbyt) dawno nie bylam na zadnym koncerciee, brakuje mi tego! Chociaz nie przepadam za takim przerostem formy na koncertach (choc hipokrytycznie podobaja mi sie koncerty IM), to z pewnoscia dodaja one ,,tego czegos" ;) i rowniez uwielbiam, kiedy wokalista uczy sie- chocby podstawowych- zwrotow w naszym jezyku (a ZIENKI jest obowiazkowe :D).. hm, mi ostatnio udalo sie zlapac kostke na woodstocku (od ukochanego basisty!)

    Ps. Uwaga PMS- padlam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ochroniarz wymiata :D

    Ta muzyka mnie raczej nie porywa, ale ja właściwie słucham wszystkiego w zależności od humoru. A koncert to zupełnie inna sprawa :]
    Widać, że się dobrze bawiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje zdjęcia są niesamowite. I ten film na fb :) Uwielbiam zespół Lordi i 1 lutego jadę na ich koncert do Warszawy. Piszę bo chciałam Ci bardzo bardzo bardzo podziękować za link do polskibus. Miałam problem jak dojechać z Wrocławia do Warszawy bo PKP i PKS drogo wychodzą a tutaj taka niespodziewana niespodzianka :) Bardzo Ci dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...