niedziela, 10 listopada 2013

Owocowe drożdże - wspólnie!

Wspólny poranek z Klaudią :*
Klaudia chciała wykorzystać zalegające drożdże, ja zalegającego ananasa :D I tak powstały Owocowe drożdże. I dzisiaj wchodzę  - co widzę? Klaudia zrobiła dokładnie to samo, co ja! Calzone :D Hahaha jaka jedność umysłów :P
Już od dawna chciałam to zrobić, tak mnie kusiło! I proszę oto jest :) Na dodatek tak wielki, że zjadałam tylko połowę xd Wyrósł niesamowicie... Był chrupiący z wierzchu, miękki i słodki wewnątrz :)

Calzone w wersji owocowej

Składniki :

Na jedną DUŻĄ porcję
  • 0,7 szklanki mąki (tzn. niepełna)
  • 1/4 szklanki wody - ciepłej ale nie gorącej
  • łyżeczka soli
  • małe jajko
  • rozczyn drożdżowy
  • farsz
Na rozczyn:
  • łyżeczka cukru
  •  łyżka mąki
  • odrobina ciepłej (ale nie gorącej!!!) wody
  • 8g drożdży (świeżych)
Na farsz:
  • 2 plastry ananasa
  • 1/4 opakowania twarogu (około 50g)
  • 2 łyżeczki miodu (do twarogu)
  • łyżka konfitury jagodowej (lub po prostu jagody)
  • 1/2 banana
  • 2-3 kostki gorzkiej czekolady

Przepis:

Ciasto wyrabiamy np. wieczorem - najpierw robimy rozczyn, odstawiamy w ciepłe miejsce i czekamy 10-15 minut. Jeśli urośnie - znaczy, że wszystko jest ok- możemy przygotować ciasto :) Przesiewamy mąkę do miski, dodajemy jajko, rozczyn i sól. Mieszamy dodając po trochu wody (może się okazać, że jest np. za dużo. Lepiej więc dodawać po troszeczku. Ciasto powinno być dobrze wymieszane, zwarte i możliwe do ugniatania w dłoniach. Wyrabiamy je przez około 10 minutek, delikatnie naoliwiamy i wkładamy do miski. Miskę przykrywamy i odstawiamy na noc do lodóweczki :)
Rano ciasto będzie cudnie wyrośnięte :D wyrabiamy je jeszcze około 2 minutek, następnie formujemy kuleczkę i rozwałkowujemy, pamiętając o podsypaniu mąką :) Gdy rozwałkujemy na placek możemy nakładać farsz - najpierw konfitura jagodowa, następnie twarożek wymieszany z miodem, potem ananas pokrojony w kostkę i banan w plasterki. Na koniec "odrobinka" czekolady ;) Składamy placek na pół, zabezpieczamy brzegi (dobrze jest je zwilżyć - wtedy się lepiej sklejają) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 230st na około 20 min. Przed wstawieniem go posmarowałam górę "pierożka" żółtkiem jaja - dzięki temu wyszedł taki złocisty :)
Od razu po wyjęciu nadaje się do spożycia <3 A rozpływająca się wewnątrz czekolada odbiera zmysły z samego rana :D

Tak wyglądał sobie w środku

Taką porcję byłam w stanie zjeść xd PS. wysokie na jakieś 8 cm!
Niech Wam się nie wydaje - to duży talerz jest haha

Wszystko się fajowo połączyło

Grubasek





25 komentarzy:

  1. świetny pomysł, zapisuję do zrobienia~!

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam calzone na słodko wieeeeeeeki temu (z budyniem - polecam :)), czas wrócić do tego smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ajajaaaj, mega! Skusiłabym się na takie pyszne calzone :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie calzone jest bardzo wysoko na liście rzeczy do wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę tak chcę zrobić to calzone ale nigdy się zabrać nie mogę :D Wygląda rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
  6. wieeeeeelki pieróg drożdżowy, wieeeeeeeelka porcja porannego szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. drożdżowe pulchne ciacho wypełnione owocami *-* rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o mało co nie wzięłam udziału w Waszej akcji :D
    wygląda przesmakowicie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm taki wielki w sam raz dla mnie haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam wszystko, co ma drożdże! Cudne calzone:)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak najbardziej bardzo chętnie! :) trzeba tylko jakiś termin wykombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspólne śniadania są rewelacyjne :) Mega pieróg i to jeszcze tak nadziany :) Przepis zabieram - mam nadzieję szybko go zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda cudownie, a nadzienie pierwsza klasa :3

    OdpowiedzUsuń
  14. {Po prostu dwie porcje, no, bo ja też chyba zmieściłabym tylko połowę ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. ale gigant :D
    wielkie umysły myślą tak samo Haha :D

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam drożdżowe wypieki do tego stopnia, że skłaniam się ku stwierdzeniu, że najlepszymi przyjaciółmi człowieka są... właśnie drożdże. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ale pyszne, le pyszne, ale pyszne! *ślinotok*

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym zjadła takiego calzonika :) Pysznie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaale cudownie wyrosło! Chętnie bym spróbowała takie owocowe cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku cudowne sniadanie! *.*
    Podalabys jadlospis? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. takie wypieki to wręcz tradycyjny obowiązek w ten weekend:) udanego :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...