czwartek, 28 listopada 2013

Dyniowe drożdżowe

Nienawidzę tego. Nienawidzę, nienawidzę... rozmawiać z ludźmi w biurach. Boże, Ty tylko wiesz jak ja tego unikam... koszmar - Energa robi problemy, nic nie wyjaśnią na stronie a jeszcze, żeby się dodzwonić... słyszysz tylko "jeżeli bla bla bla to wybierz 1, jeżeli... to 2.... Wybrałeś 1. Jeżeli chodzi Ci o to i tamto wybierz 1 ............." argh!!!!! Po prostu dobijające, jeszcze się okazało, że babka w biurze (z działu informacji dodam) źle mi powiedziała i teraz mam kłopoty. Jeszcze nic z wynajmującym nie wiadomo... dlaczego? Za jakie grzechy? Ja nie lubię takich rzeczy załatwiać - znacie to uczucie jednej porażki i totalnego załamania z jej powodu? Ja tak mam. Jak coś mam załatwiać czuję się przegrana i od razu odechciewa mi się żyć. Nie lubię, nienawidzę niczego załatwiać, urzędy, umowy, biura - dla mnie to kosmos, a ja wolę żyć na ziemi... :((( Jestem nieprzystosowana do życia. 


Dyniowe drożdżowe z awokado

Składniki:

  • rozczyn - łyżeczka drożdży (świeżych), łyżka mąki, łyżeczka cukru, odrobina letniej wody
  • 2-3 łyżeczki puree z dyni*
  • 3 łyżki mąki pełnoziarnistej pszennej
  • 1 jajko
  • miodek cynamonowy
  • 1/2 dojrzałego awokado

*jeżeli jest mocno gęste dodajcie około 1/4 szklanki mleka do ciasta na placki

Przepis:

Najpierw rozczyn - mieszamy rozkruszone drożdże z cukrem, mąką i odrobiną letniej wody (nie zimna, nie gorąca). Odstawiamy na 10-15min w ciepłe miejsce i JEŚLI urośnie - znaczy zrobiliśmy wszystko OK i można "iść" dalej w przepisie :)
Ciasto przygotowujemy roztrzepując jajko mikserem, dodając mąkę i rozczyn, a następnie puree. Nie słodziłam - bez sensu skoro podałam z mocno słodkim miodkiem :D Ciasto mieszamy dokładnie, do połączenia składników. Odstawiamy pod przykryciem do lodówki - na całą noc. Rano wyciągamy ciasto i smażymy z obu stron. W międzyczasie można pokroić sobie awokado (najpierw na pół, potem z połówki ukroić plastry i na koniec zdejmować z nich skórkę). Podałam właśnie z awokado i pysznym miodkiem cynamonowym :)




Nie zapominajcie o CANDY :) 
Jest nad ponad 20! 
Jeszcze kilka osób i będzie 
druga nagroda!
Wystarczy się zapisać :D

candy


Racuszki, placuszki, naleśniki, pancakes...

16 komentarzy:

  1. ja tam najbardziej kocham tę rzekomo uspokajającą muzyczkę włączaną na czas oczekiwania właśnie w infoliniach :)
    wezmę się kiedyś za te drożdże no, wezmę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzyczka jest najlepsza :D A super jest jeszcze to że każą Ci czekać 1 godz potem ''łaskawie'' ktoś odbierze i powie że z nim się takich spraw nie załatwia i przełączy Cię do innej osoby ale okaże się że ona jest zajęta i ta wkur...denerwująca muzyczka gra kolejną godzinę ...
      A ja jakoś awokado nie lubię ... ale te u Ciebie wygląda wspaniale <3

      Usuń
  2. ooo, uwielbiam awokado, ale z miodem i dynią go jeszcze nie łączyłam :D
    spoko, głowa do góry, znam to uczucie idealnie i na chwilę obecną cieszę się, że nie muszę niczego załatwiać, bo zaradność to zdecydowanie nie jest moja cecha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego czasem tęsknię za dzieciństwem kiedy wszyscy wszystko za mnie załatwiali, a teraz sama jak mam po urzędach czy bankach biegać to drgawek dostaję... Życie :P

    Ale śniadanie miałąś doskonałe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przypomniałam sobie o czekającym w lodówce awokado! no i teraz nie wiem, czy zrobić z niego sałatkę jak planowałam, czy dodać do placuszków.

    OdpowiedzUsuń
  5. sam epitet "dyniowy" mnie ożywia, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dynia - jak dobrze, że jeszcze mam puree :D Zrobię sobie takie placki w ten weekend. Kusisz niezwykle skutecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się skusić na drożdżowe :) Dobrze, że śniadanie miałaś rewelacyjne - chociaż troszeczkę może humor poprawiły. Rozumiem wszystko - infolinia jest straszna. Jeszcze to, że nie możesz czegoś załatwić nie wpływa na nas pozytywnie. Z drugiej strony życie było by nudne jakby wszystko było takie łatwe :) Trzymam kciuki za pozytywny rozwój sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. drożdżowe placuchy zawsze pyszne i pachnące, a z dodatkiem dyni muszą smakować jeszcze lepiej ! gdybym tylko ją miała, to od razu bym się za nie zabrała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Jestem nieprzystosowana do życia. " -> true story, czuję się identycznie. jak mam coś iść sama załatwiać to jestem chora, puls milion i najchętniej zostałabym w domu pod kocem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Te automaty to jakaś porażka, czuję się jak idiota, gdy mam wybrać jakąs cyferkę. A najgorsze jest to, kiedy po wysłuchaniu tego elektronicznego dziamotania nie wiem co mam kliknąc, tak bardzo ja

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawda. Trzeba mieć cierpliwość :)
    Danie świetne.

    OdpowiedzUsuń
  12. oj tam zaraz nieprzystosowana :) co nas nie zabije to nas wzmocni :)
    będzie dobrze :):):) trzymam kciuki niech moc będzie z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A można cukier zastąpić rozpuszczonym słodzikiem? Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodzik nie ma wartości odżywczych, a tego chcą drożdże. Jak nie chcesz to nie dodawaj - też powinny wyrosnąć, ale szczerze mówiąc czy ta łyżeczka cukru jest aż tak krzywdząca? ;)

      Usuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...