sobota, 16 listopada 2013

Czekoladowe gofro-brownie i spotkanie

Muszę dodawać wpisy wieczorem, bo rano wstaje po 5 i zwyczajnie nie mam na to czasu :) Taki szkolny weekend mam. Jutro od 8 do 21 ._. jaaaaaaa cię nie mogęęęę - umrę :< no trudno. Właśnie sobie rozwiązuję zadanka ze statystyki (yyyh) i zrobiłam małą przerwę na dodanie postu :)
Na końcu też mała wzmianka o spotkaniu bloggerskim :D

A teraz czas na ... <werble> cudowne gofry kakaowe <3
Nazwałam je a la brownie z jednego powodu - w środku były wilgotne i mocno kakaowe :) Absolutne odkrycie, coś wspaniałego :) Przygotowywałam je wieczorkiem więc rano wystarczyło wylać ciasto do gofrownicy i podać z super dodatkami.


Gofry a la brownie

Składniki:

  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • łyżka kakao
  • 1 jajko
  • łyżka otrębów owsianych
  • łyżeczka miodu
  • 1/3 szklanki mleka (lub więcej*)
  • 2 kostki gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki jogurtu greckiego
  • mamina konfitura z truskawek (najlepsza!)
* na początku ciasto będzie rzadkie, ale nie przejmujcie się - rano będzie baaardzo gęste :)

Przepis:

Jajko roztrzepujemy, dodajemy miód i miksujemy dalej. Następnie wsypujemy mąkę, kakao i otręby, zalewamy mlekiem i znowu miksujemy. W razie potrzeby można dolać więcej mleka. Ciasto zakrywamy folią i odkładamy na noc do lodówki. Rano będzie gęste, więc lekko mieszamy i przelewamy do gofrownicy. Starczyło mi na dwa, mocno sycące goferki. Podałam z czekoladą, jogurtem greckim light i maminą konfiturką - której nota bene jesteśmy z Moim wielkimi fanami!






Cudowne prawda? :)
I pora wreszcie na relację ze spotkania. Przyznam, że nie stresowałam się - postanowiłam podejść do sprawy na luzie, przecież nikomu nie muszę się przypodobać. Poszłam więc na dworzec - tam spotkałam Pam. i wspólnie czekałyśmy chwilkę na Gosię, która dojechała wkrótce pociągiem. Wszystkie trzy z Pomorza, niedaleko siebie, cóż - trzeba było się w kocu zorganizować i spotkać :) Choć w moim przypadku to niełatwe - terminarz mam stale napięty.
Poszłyśmy do naleśnikarni w Gdyni, zamówiłyśmy wspaniale naleśniki (na wytrawnie) - osobiście wybrałam w stylu "hawajskim" - ser, szynka i ananas. Dziewczyny postawiły na szpinak. Knajpka klimatyczna - lata 50 :D Super się siedziało, aż żeśmy się 2 godziny zasiedziały hahaha
A jak wrażenia po spotkaniu? Nie było czasu na milczenie, serio-serio, stale gadałyśmy, głównie o szkole i studiach - bo tym żyjemy, ale także o blogosferze, o sporcie, o nas samych. Okazało się, że Pam. chodziła do tego samego gimnazjum, co ja! Było bardzo miło, wesoło i zero spiny :) Tak zwyczajnie, jakbyśmy nic innego nie robiły tylko codziennie miały jakieś spotkania bloggerskie haha :D Pam. okazała się wyluzowaną, inteligentną i wesołą dziewczyną. Gosia zaś spokojną, acz nader dojrzałą jak na swój wiek nastolatką - na szczęście. Może dlatego rozmowa aż tak się kleiła? ;)

Pam. poprosiła Pana ze stolika obok, to uprzejmie zdjęcie zrobił :P
Od lewej - ja, Gosia, Pam., poduszki.


Więcej pewnie znajdziecie jutro u Pam. i Gosi :)

Jak zwykle mam wredną minę xd
Nie lubię zdjęć... wolę być po drugiej stronie aparatu :x

ZAPISALI SIĘ JUŻ NA ROZDANIE? 
Nagrody czekają - wystarczy się zgłosić ;)

candy

24 komentarze:

  1. Haha, no bardzo wredną masz minę. Bez kija nie podchodź ;D
    Super, że udało nam się zorganizować i spotkać :)

    Jutro też Was obsmaruję u siebie :P

    A, no i kiedyś się na gofry wproszę :]

    OdpowiedzUsuń
  2. ALE JESTEŚCIE ŚLICZNE !!!! *.*
    Cieszę się że spotkanie jak najbardziej udane :) Miło się tak spotkać.
    A gofry ... rozpływam się <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tak możesz o tej porze kusić takimi goframi ? No jak :) Też za bardzo nie mam czasu więc mam zaległości śniadaniowe :D
    Super, że udało wam się spotkać :) Ach ta blogosfera - tylu fajnych ludzi można poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale zazdroszczę! Cudownie, że miałyście okazję się spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Male sprostowanko dla przegladajacych: wbrew temu co widzicie na zdjeciach nie plakalam (nie bylo AZ TAK zle :P). Spokojna i dojrzala? Chyba nie umiem sie dobrze sprzedac :P

    Nie umieraj, albo zanim to zrobisz zrob mi jeszcze prosze te gofrowe brownies!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzoo apetyczne :-) i o tej godzinie człowiekowi gofry w glowie ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne jesteście ! bardzo fajnie, że spotkałyście się na smacznym obiadku, i to na naleśnikach <3 tak to jest, kiedy spotykają się osoby, które mają dużo wspólnego ze sobą, wtedy rozmowa jest przyjemna i czas tak szybko leci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gofry 1sza klasa, takie to ja jeść co dzień mogę :)
    Miło mi je poznać no i poduszki też ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. te gofry, już sobie wyobrażam ten mocno czekoladowy smak <3
    wszystkie jak modelki, a takie spotkania są super! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super fotka:)spotkanie też.Ja też tak chcę:)Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne te gofry. Śliczne jesteście! :) Zapraszam do LBA :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też ostatnio robiłam takie gofry, poezja <3
    ja też nie lubię zdjęc.
    A miny wrednej nie masz, hoho, przy mojej to jeszcze nic !

    OdpowiedzUsuń
  13. Kojarzysz może Bridgit Mendler? Bardzo mi ją przypominasz :)
    Miłego!
    Just.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę oczywiście :) Cóż, Disney Channel leciał u nas nagminnie w telewizorze (młodsze rodzeństwo) :D
      Dziękuję, to duży komplement :)

      Usuń
  14. ale gofry!
    A Wy jakie piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  15. wcale nie masz wrednej miny! fajnie, że spotkanie się udało, aż miło czytać :)
    mocno czekoladowe gofry - niebo! szczególnie z tą konfiturą :3

    OdpowiedzUsuń
  16. No to świetnie, że jednak znalazłaś chociaż te dwie godziy, by się z dziwczynami spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazdroszczę takiego spotkania! I tych gofrów też ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak tak patrzę na Wasze relacje to sama zaczynam myśleć o takim spotkaniu! ;) a u mnie niestety mama nie robi konfitur, cały dzień zajmowałam się tym ja (a potem miała fioletowe dłonie od wiśni i jagód).

    OdpowiedzUsuń
  19. Nominowałam Cię do Liebster, zajrzyj tutaj: http://mysweetpathoflife.blogspot.com/2013/11/170-pieczemy-bez-piekarnika.htm

    OdpowiedzUsuń
  20. Nominowałam Cię , będzie mi miło jak odpowiesz :D
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/2013/11/sniadanie-nr23-gruszka-w-ciasteczkowej.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Miło spotkać bloggerki.. kurcze szkoda ,że ja mieszkam całkowicie w innym krańcu Polski ;;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mm takie gofry musiałabym wypróbować :D
    Zazdroszczę takiego spotkania, aż miło poczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...