sobota, 23 listopada 2013

Crumpets + liebster

Ahhhhhh sobota! Sobota, sobota, sobota - na dodatek ta bez szkoły! Co świetnie się składa, bo mam całą masę innych obowiązków xd ale akurat te obowiązki są przyjemne - związane z przeprowadzką = nowym życiem niejako :) Przede wszystkim czekają mnie dzisiaj zakupy domowe - czyli to, co Marta lubi najbardziej! Nie tam kupowanie ciuchów, biżuterii - nawet kupno torebki nie daje takiej satysfakcji! No może buty... te są zawsze na 1 miejscu ;) Ale po za nimi - zakupy do domu. Jeszcze lepiej - do kuchni! Nowe garnki (bo przechodzę na płytę indukcyjną), patelnie, sztućce.... mmmm aż się serce raduje :> żeby tak jeszcze dawali za darmo hihi niestety tak dobrze to nie ma. Ale zanim zakupy - obowiązkowo śniadanko. Sobota = nie trzeba wstawać = bardziej pracochłonne śniadanko. Taką matematykę chyba każdy pojmuje :D Zdecydowałam się na crumpets z 2 powodów - po pierwsze po śniadaniu z Klaudią zalegały mi jeszcze drożdże haha, po drugie ciekawiły mnie bułeczki z patelni :) Cóż nadarzyła się sposobność, więc oto są - angielskie bułeczki, choć może powinnam je nazwać per anielskie, z uwagi na smarowidła, które nadały bułeczkom prawdziwego, śniadaniowego charakteru ;D


Crumpets - bułeczki z patelni

Składniki:

  • 4 łyżki mąki pełnoziarnistej pszennej + do posypania
  • rozczyn drożdżowy:
    • łyżeczka świeżych drożdży
    • 4 łyżki ciepłej wody (letniej), 
    • łyżeczka mąki pełnoziarnistej pszennej, 
    • łyżeczka cukru, 
  • 1/5 szklanki mleka
  • płaska łyżeczka miodu
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia*
*dodaje się ją aby na powierzchni tworzyły się bąbelki

Przepis:

1. Robimy rozczyn - rozkruszamy drożdże do filiżanki, dosypujemy mąki, cukru i zalewamy letnią wodą. Odstawiamy na 15 min w ciepłe miejsce. Jeśli po tym czasie rozczyn nie wyrośnie trzeba powtórzyć czynność. Bez wyrośniętego rozczynu nie wyrośnie ciasto ;)
2. Robimy ciasto - przesiewamy mąkę do miski, dodajemy proszek do pieczenia, rozczyn oraz odrobinę mleka. Mieszamy. W razie konieczności dosypujemy po łyżeczce mąki. Mieszamy łyżką, a gdy ciasto zrobi się trochę elastyczne i zwarte - wyjmujemy na blat (podsypany mąką) i wyrabiamy około 5 minutek (powinno stać się elastyczne i przestać przyklejać do rąk). Formujemy kulę i odkładamy do miski (natłuszczonej oliwą). Przykrywamy lnianym ręczniczkiem i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę.Po tym czasie wstawiamy ciasto na noc do lodówki.
Rano formujemy kuleczki, spłaszczamy* i na patelnię :) Na mały ogień, z obu stron po kilka minut (aż się zarumienią).
* Nie mogą być za grube, bo będą surowe w środku!





Od lewego, dolnego rogu: masło sezamowe, czeko'la, dżem z aronii mojej kochanej Muti,
miodek z pyłkiem, krem ciasteczkowy.

Mioooooodek :B ommnooomom

Najlepszy (i jedyny) dżem aroniowy w życiu - mojej mamy <3

Czeko'la!

Konkurs na Najlepsze Smarowidło wygrała zdecydowanie Czeko'la orzechowa :)
Natomiast na Najlepszego Kompana Serka Wiejskiego załapał się miodek z pyłkiem kwiatowym
Czyli moja królowa wśród miodów <3

Wiecie, co jest w tych bułeczkach najlepsze? Są chrupiące z wierzchu! Cudownie chrupią w buzi <3 uwielbiam to!

W oryginale ciasto powinno być trochę rzadsze i smażone w okrągłych foremkach. Natomiast ja nie miałam takiej możliwości więc zrobiłam inną, również popularną wersję crumpets, w której ciasto jest zwarte i zwyczajnie formuje się (lub wycina z ciasta) grube placuszki i smaży na patelni. Inna sprawa, że przepisów jest bardzo dużo, a każdy niemal wprowadza własne modyfikacje ;)



Ostatni już liebster od Pam. :P
1. Najmilsze Świąteczne wspomnienie to...
Każde święta u babci - gdzie zbierała się cała rodzina i było gwarno, wesoło i smacznie :)
2. Wiesz już kim chcesz być w przyszłości? Kim? (zawodowo)
Tym kim jestem obecnie - grafikiem komputerowym ;D
3. Masz do wyboru skok na bungee i skok ze spadochronem, co wybierasz?
Bungee
4. Zaliczyłaś jakąś kulinarną wtopę? Jaką?
Oj kilka było :P Przeważnie coś mi się przylepiło do patelni hehehe raz spaliłam ciastka i nie wyszły mi pierwsze kluchy - zamiast nich wyszedł budyń ;) hahah
5. Ulubiona czekolada to...
Karmel z solą morską
6. Masz już plany na Sylwestra?
Możliwe, choć nie są jeszcze potwierdzone :) Być może szykuje się jakaś (nie)mała imprezka, tym razem w gronie znajomych mojego chłopaka.
7. Dużą uwagę przywiązujesz do tego co jesz, czy jest to zdrowe, ekologiczne, zbilansowane itd.?
Zdrowe - tak. Reszta raczej nie. Ekologiczne - to słowo o bardzo szerokim pojęciu, na dodatek w natłoku reklam "bio" ciężko wychwycić, co jest prawdziwie ekologiczne, a co tylko chwytem marketingowym. Natomiast zbilansowanie hmm... chyba brak mi czasu na sprawdzanie takich rzeczy :P Unikam cukru, słodyczy, chemii w jedzeniu. Tyle chyba starczy :)
8. Co widzisz jak słyszysz słowo ,,starość"?
Siebie uśmiechniętą z wnukami :P Będę fajową babcią :DDD
9. Jaką cechę najbardziej cenisz w innych ludziach?
Szczerość i umiejętnosć przyznania się do błędu.
10. Jest jakiś zapach, który wprawia cię w doskonały nastrój? Jaki?
Zapach pieczonego ciasta, cynamonu, gofrów... wiele jest takich :) Na ogół związanych z jedzeniem - bo takie najbardziej działają na zmysły <3
11. Uśmiechnij się i postaraj się zachować uśmiech jak najdłużej to możliwe! :D
To nie będzie trudne - szykuje się wspaniały dzień!

23 komentarze:

  1. Dziękuję za odpowiedzi. Świetne te bułeczki, (kiedyś) zrobię na pewno :D I podane ze wszystkim co najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te bułeczki! Śliczne Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bułeczki wyglądają smakowicie, oj kusisz kusisz. No i cudowne te twoje smarowidła :D
    Też kocham kupować różnego rodzaju wyposażenie do domu - szczególnie do kuchni i sypialni - miseczki, świeczki, pudełka. Tylko właśnie, żeby dawali to jeszcze za darmo ach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo takiej czekolady jeszcze nie próbowałam - ciekawy smak :)
    a crumpetsy jadłam w Anglii, rzeczywiście są inne, a to raczej jak angielskie bułeczki, które są równie pyszne :) tym bardziej ty wysmarowałaś je takimi smacznymi anielskimi dodatkami *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo fajne takie bułeczki z patelni! I nie trzeba na nie czekać tyle czasu co na pieczone ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepis koniecznie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam takie bułcie z patelni *,* i jakie pyszne dodatki!

    OdpowiedzUsuń
  8. widzę, że blogosferę zalała fala przeprowadzek, na mnie kolej za tydzień :)
    smarowidła do pozazdroszczenia, nigdy bym nie przypuszczała, że na patelni można wyczarować takie bułeczki. Będziesz czadową babcią, to na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale dodatki ! A te bułeczki są takieee urocze <3
    Hahah punkt 8 - jesteś niemożliwa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam nigdy o takich bułeczkach! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  11. zakupy <3 ja to ubóstwiam kupować miseczki, talerzyki, sztućce i inne pierdółki, sprawia mi to przeogromną radochę! :)
    a tych bułeczek nie próbowałam nigdy :D i zazdraszczam trochę Ci tych smarowideł ;x

    OdpowiedzUsuń
  12. o mamo, kupiłaś mnie tymi crumpetsami (czyli masz gratis do zakupów :P)!
    ja zawsze planuję CZEGO TO JA W WEEKEND NIE ZROBIĘ NA ŚNIADANIE a później i tak wychodzą placki :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie świetne bułeczki! Wyglądają wspaniale :) Jak chrupią to już w ogóle niebo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej... chyba cię kocham. Szkoda,że nie masz 50 lat i nie możesz zostać kochaną ciocią, która podkarmiałaby mnie co jakiś czas takim śniadankiem:P

    OdpowiedzUsuń
  15. Bułeczki z patelni? Jestem na tak!
    Fajowa babcia - rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to bym właśnie chciała takie crumpets, ale smażone w obręczach z tego bardziej lejącego ciasta.. no tylko właśnie, nie mam takich foremek! :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tez chcialam indukcje, ale podobno niezdrowa, potrawy mniej smaczne np. Jajecznica...i pradozerna :) dlatego mam nowa gazowke z piekarnikiem elektrycznym tylko :p

    A crumpets sa super, jadlam te prawdziwe z 'dziurkami'. Cudo!;

    OdpowiedzUsuń
  18. Omnomnom chętnie bym takie sobie teraz zjadła :D

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...