czwartek, 3 października 2013

Gruszkowa owsianka

Eh jesienny nastrój zmienny jak jesienna pogoda. Mam zły humor od kilku dni. Nawet nie potrafię dobrze zidentyfikować dlaczego! (Nie - to nie okres.) Czasami mam takie dni, że czuję się sama jak palec. Że nikomu na mnie nie zależy, że jestem beznadziejna, że nie umiem normalnie jeść, że nikt o mnie nie dba, że jestem niepotrzebna a moje problemy są dla innych śmieszne. 
Ciągle tyle na głowie - dorosłość jest do kitu. Dobrze myślałam jako dziecko, że nie chcę być dorosła. Ale mnie życie nie posłuchało i dorosłam mimo to. I po zapłaceniu rachunków, czynszów, szkoły, dentysty zostały mi marne grosze.... mam nadzieje jakoś przeżyć do końca miesiąca. Cóż, kupno zimowych butów musi zaczekać. Mam nadzieje, że zima też poczeka - chociaż do listopada! O zaoszczędzeniu kasy nie ma mowy (super, uwielbiam te niepewność finansową!), zakupów raczej też nie planuje (swetry z dziurami zostawiam). Damn! Co za życie... jeszcze zgubiłam NOWĄ soczewkę kontaktową... idę się zabić.
Koniec prywaty.

Dzisiaj owsianka. Lubię owsianki, w każdej postaci smakują wyśmienicie. I znowu z Miutellą - cóż, jestem miodoholikiem więc nie ma się co dziwić. Z racji tego, że ostatnio nagminnie i perfidnie używam per 'Anielskich Przysmaków' wystawię wkrótce szczerą opinię na temat produktów firmy. Postaram sie zrobić ją ciekawą - z obraazkaaaaami, linkaaaaami, mało tekstu - dużo humoru :D hahaha No nic - spodziewajcie się tego na dniach. Jak tylko znajdę chwilę na oddech! 

Gruszkowa owsianka z nerkowcami

Składniki:

  • masa owsiankowa - 3 łyżki płatków owsianych błyskawicznych, 2 górskich i 1 otrębów owsianych
  • wrzątek
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 mała gruszka
  • 2-3 kostki mlecznej czekolady (u mnie gruszkowa Studentska)
  • łyżka nerkowców
  • masło z nerkowców
  • twarożek miutellowy, tj. twaróg + jogurt naturalny + łyżka Miutelli

Przepis: 

Owsiankę robimy jak zwykle - płatki zalewamy wrzątkiem (nieco ponad ich powierzchnię) i czekamy aż wchłoną płyn. Następnie dodajemy mleko i gotujemy na małym gazie do zgęstnienia. można dosłodzić ;) W tym czasie (a lepiej nawet szybciej) ścieramy na tarce 1 średnią gruszkę (ja nie obierałam) i gdy owsianka się zagęści dodajemy do niej owoc i intensywnie mieszamy. Przelewamy do miseczki i podajemy z ulubionymi dodatkami :))

Ah ta powalająca jakość zdjęć z rana <3




18 komentarzy:

  1. Wspaniała owsianka!
    Mam nadzieję ( i ty tez miej), że wszystko wkrótce się ułoży, bo zły nastrój nigdy nie trwa wiecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. pyyyycha :) nie przejmuj się tym "złym fatum" - zawsze mogło być gorzej i mogłaś zgubić drugą soczewkę i nic nie widzieć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myśl pozytywnie! Nie daj się jesiennej chandrze, nie warto. :)
    Rozpogódź się taką pyszną owsianką i dobrą muzyką albo filmem, a od razu wszystko wyda się odrobinę prostsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. ta roztopiona czekolada zaburza moje myśli >3

    OdpowiedzUsuń
  5. Może Ty jesteś niezadowolona z jakości zdjęć, ale ja i tak dostałam ślinotoku! Gruszka i czekolada to coś wspaniałego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, piękne, piękne zdjęcia! Mniam, mniam :)
    Życzę poprawy humoru i dużo uśmiechu :D

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. gruszkowe love! kocham w każdej postaci :D
    heej, głowa do góry! jak masz jakiś problem to zawsze możesz napisać, postaram się pomóc :) pomyśl w inny sposób - że jesteś zaradna i potrafisz sobie poradzić mimo przeciwności losu :>

    OdpowiedzUsuń
  8. ja prawnie jestem już dorosła, ale nadal czuję się jak dziecko. Nie wyobrażam sobie, że za rok wyjadę na studia i będę musiała sama o siebie dbać :(
    A śniadanie-pycha!

    OdpowiedzUsuń
  9. to chwilowe ! Ułoży się tylko uwierz w to ;)
    A owsianka fakt - zawsze dobra ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam takie dni coraz częściej, sic ! Także piona :) A tak czekolada, omnonomnomnomnomnmnom

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj dlaczego koniec prywaty? To Twój własny prywatny blog i możesz sobie wypisywać, co tylko zechcesz! Doskonale rozumiem o czym mówisz, bo często miewam takie stany. Biednemu zawsze wiatr w oczy... W takich chwilach pociesza mnie tylko fakt, że przecież w końcu musi być lepiej...
    Wspaniałe śniadanko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jako dziecko też nie chciałam być dorosła:) pamiętam, że płakałam babci, że ja tak bardzo nie chcę 'dolosnąć'. Teraz nadal nie chcę, ale czasu nie zatrzymamy, prawda?

    owsianka musiała być pyszna! Uwielbiam i gruszki i nerkowce;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam owsianki! KONIECZNIE muszę wypróbować taką wariację. Widzę, że dziś nie tylko ja pozwoliłam sobie na chwilę przyjemności. Do mojej porannej owsianki też ,,wpadła'' kostka czekolady : )

    OdpowiedzUsuń
  14. Przesilenie jesienne potrafi dopaść w momencie, w którym jest nam najmniej na rękę, ale w sumie kiedy jest dobry czas na gorsze dni. ALe tak bywa. Głowa do góry :*

    A śniadanie przepyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Każdy ma czasem gorsze dni, ale nie można się podłamywać! Głowa do góry i naprzód! Trzeba myśleć optymistycznie :D
    (zaśmiałam się, bo daję Ci takie porady, a jestem podobno urodzoną pesymistką i marudą haha)

    OdpowiedzUsuń
  16. pyszna owsianka, m.in. ona zawsze poprawia mi humor, szczególnie ranem :)
    uśmiechnij się, powiedz sobie, że życie jest piękne! zobaczysz będzie wszystko dobrze tylko trzeba w to uwierzyć i myśleć pozytywnie. czasami przychodzą gorsze dni, ja kiedyś miałam je bardzo często, ale warto je po prostu przeżyć, a potem dalej radosnym krokiem dążyć przez życie :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...