czwartek, 31 października 2013

Banan w cieście

Niezbyt to halloweenowe ucztowanie, ale prawda jest taka, że nigdy tego "święta" zbytnio nie obchodziłam. Nie żebym nie lubiła - jest calkiem zabawne - ale moja rodzina od lat trudni się handlem zniczy przy cmentarzu, więc tydzień przed 1 listopada i tydzień po w zasadzie, to całodniowa harówka. Teraz gdy nie mieszkam już z rodzicami i pracuję mogę im pomóc tylko w wolne dni (czyli obecny weekend). Tak więc czeka mnie pracowity weekend. Szczerze tego nie lubię, ale tak trzeba.
Nie wiem zatem czy uda mi się coś przez weekend wstawić. Jakby co - "do napisania" w poniedziałek ;)

Banan w cieście

Składniki:

  • 1 banan
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki pełnoziarnistej
  • 2 łyżki mleka
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Dodatkowo:

Przepis:

Banana przekrawamy na 3 podłużne części (z tego względu nie może być on mocno dojrzały ani mocno wygięty hehe). W misce roztrzepujemy jajko, dodajemy mąkę i proszek, a na koniec odrobinkę mleka. Teraz nasuwa się pytanie - jak maczać banana w cieście, żeby się nie rozpadł? Otóż moja metoda jest taka: Nałóżcie 3-4 łyżki ciasta na duży talerz. Na ciasto połóżcie banana i polejcie dodatkową łyżką ciasta. W takiej postaci zsuwamy banana z talerza prosto na patelnię :) Po 3-4 minutkach można go obrócić. I znowu - tylko jak to zrobić? Podłóż jeden widelec pod prawy koniec banana i drugi widelec pod lewy - na "trzy cztery" obróć widelce :) Takie tam moje sposoby :P
Podałam z ulubionym miodkiem i orzechami włoskimi (również ulubione <3)





środa, 30 października 2013

Życianka

Ma śliczną nazwę prawda? Życianka, niby od żyta a jakby od życia.... Zrobiona z płatków żytnich, brązowych, wyrazistych w smaku. Lubię je bardzo :) Czasami zamiast klasycznej owsianki serwuję sobie właśnie taką zmodyfikowaną. Gęsta, pełna dodatków - by dać sobie pozytywnego kopa energetycznego z rańca :)
Przepis jest archiwalny - życianka sprzed kilku dni. Zwyczajnie nie mam teraz czasu wstawiać aktualne śniadanka, bo pracuję. Ale kocham swoją pracę - uczę się tak wielu rzeczy. Tylko jeżdżenie mnie troszke dobija. Ale niedługo - bo gdzieś od grudnia, będę już mieszkać w Gdańsku a do pracy będzie kilka kroków ;) Zamieszkamy sobie z chłopakiem w małym mieszkanku i będziemy tak sobie pracować, kucharzyć, rozmawiać, oglądać filmy, wychodzić na spacery. Ot takie zwyczajne życie, ale w dwójkę dużo przyjemniejsze. Przestałam myśleć o złych rzeczach i odrobinę wyluzowałam. Będzie dobrze, ze wszystkim dam(y) sobie radę :) Miłego dnia!


Życianka

Składniki:

  • 6 łyżek płatków żytnich
  • 1/2 szklanki mleka
  • syrop klonowy do posłodzenia (lub inne słodzidło)
  • dodatki:
    • winogrona
    • 1/2 banana
    • jagody goji
    • cukierek krówka (na środku)

Przepis:

Podobnie jak owsiankę zalałam płatki wrzątkiem już wieczorem, zakryłam i pozostawiłam na noc do wchłonięcia. Rano dolałam mleka, syropu, przemieszałam i wstawiłam na mały gaz do zgęstnienia :) Podałam z powyższymi dodatkami. 
Polecam - samo zdrowie. No może nie samo, smak też jest :D hahaha





Przykładowy jadłospis (na prośbę):
ŚNIADANIE: Owsianka z owocami, jogurtem i miodem oraz kawa
II ŚNIADANIE: 3 śliwki lub jabłko
OBIAD: warzywa na patelnię z 5 paluszkami surimi
PODWIECZOREK: Duży jogurt bananowy FruVita, kawa
KOLACJA: lidlowska bułka z dynią (najlepsza!) posmarowana pasztetem, paprykarzem lub twarożkiem ze szczypiorkiem. Do tego jakieś warzywko i herbata.

poniedziałek, 28 października 2013

Bananowy grubas

Weekend pełen wrażeń. Najpierw sobotnie wieczorne nagrywanie filmów i zdjęć w halloweenowym duchu - razem z paczką najbliższych znajomych, która już tutaj często gdzieś się pojawiała w postach ;) Potem oglądanie naszych cudacznych występów. Rano do rodzinki, trochę pogadaliśmy i wracałam do siebie - zmęczona i niewyspana, ale warto było :) 
A w sobotę rano zjadłam omleta, którego tak mocno ubiłam, że nie miał szans opaść :D Zatem przepis idealny na omleta zapodaję poniżej!


Puszysty omlet z bananami

Składniki:

Główne
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki pełnoziarnistej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatkowe
  • 1 banan
  • 3 łyżeczki miodu z pyłkiem
  • odrobina cynamonu
  • 2 łyżeczki jogurtu bałkańskiego light

Przepis:

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywno (porządnie!). Następnie dodajemy do nich żółtka i dalej mieszamy na wysokich obrotach. Na koniec przesiewamy (np. przez sito) mąkę z proszkiem i mieszamy RĘCZNIE (z pomocą dużej łyżki) do połączenia składników. Powinna wyjść gęsta, pulchna masa.
Patelnię nagrzewamy z łyżką oliwy, zmniejszamy gaz i nakładamy omleta (w kształcie koła oczywiście). Po około 5 minutach sprawdzamy delikatnie dół - jak jest brązowy to zsuwamy całość na talerz, by zdecydowanym (ale precyzyjnym ruchem) odwrócić talerz nad patelnią i smażyć omleta z drugiej strony. Również około 5 minut. Podajemy z czym lubimy :))
Omleta nie słodziłam, bo użyłam potem sporo miodu. Zresztą taki smak pamiętam z dzieciństwa - omlet z miodem :)) Ale była wtedy uczta!







Ponieważ już weekend za nami - pora do szkoły czy pracy - warto zadbać o dobre jedzonko, również poza domem. Kupnych burgerów i drożdżówek do nich nie zaliczam :P Proponuję więc coś bombowo-witaminowo smacznego - Mannę marchewkową!


Manna marchewkowa na wynos

Składniki:

  • 3 łyżki manny
  • szklanka mleka
  • coś do dosłodzenia
  • 1 mała marchewka

Dodatkowo
  • Kostka czekolady
  • garść słonecznika
  • słoiczek po maśle orzechowym

Przepis:

Marchewkę trzemy na małych oczkach tarki. Kaszę gotujemy tak, jak zazwyczaj - wstawiamy na gaz mleko, gdy się podgrzeje słodzimy je dowolnie i dorzucamy kaszę, mieszając cały czas. Gdy zgęstnieje po kilku minutkach gotowania, dorzucamy odciśniętą z soku marchewkę i mieszamy do połączenia obu mas. Nakładamy do słoiczka po maśle orzechowym z dodatkami w środku - czekoladą i słonecznikiem. 

Smacznego dnia! :D




sobota, 26 października 2013

Szybkie, słodkie i bez mąki

Babeczki upieczone w dokładnie 12 minut :) Na dodatek ich przygotowanie jest banalnie proste. Robiłam je już kiedyś, będąc na diecie i tak mi się przypomniało :D Pomyślałam, że warto pokazać Wam, że czasem na prawdę nie trzeba godzin w kuchni by móc się delektować czymś własnoręcznie (własnopiekraniczo?) upieczonym hahaha i można się tym delektować także na diecie :)

Mleczne babeczki

Składniki:

na 9 sztuk
  • 3 jajka
  • 10 łyżek mleka w proszku (odtłuszczone) ~ około 100g
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżeczki (płaskie) ksylitolu*
  • opcjonalnie: łyżeczka kakao

* mleko w proszku jest samo w sobie dość słodkie, więc jeśli nie chcecie to nie dodawajcie, ponadto nie polecam zastępować miodem czy syropem - może to spowodować zakalca :) lepiej użyć cukru lub stevii

Przepis:

Jajka ubijamy do puszystości (w całości) razem z ksyliotolem. Następnie przesiewamy mleko i proszek do jajek i mieszamy na wysokich obrotach (ale najpierw łyżką - w przeciwnym razie będziecie całe białe :D haha). Nakładamy do silikonowych foremek* i wkładamy do nagrzanego do 180st piekarnika na 10-15 minut. Po 10 minucie dobrze sprawdzać czy się nie przypalają.

* Nakładamy po 1,5 łyżki. Ciasto wyjdzie gęste. Jeśli chcecie nakładajcie po łyżce a pozostałe pół  łyżki zróbcie czekoladowe - moje mają u góry warstwę czekoladową :D

Wychodzą trochę biszkoptowe, mocno mleczne, słodkie i puchate. Dosyć suche (jak przystało na biszkopt) więc polecam z dodatkiem soczystego owocu lub maminej konfiturki <3




Wartość energetyczna całości: 730 kcal
Wartość energetyczna na 100g: 272 kcal
Wartość energetyczna jednej babeczki: 81 kcal
Waga: 268 g Białka: 47,5 g Tłuszcze: 42,8 g
Węglowodany: 39 g


piątek, 25 października 2013

Pigwa i placki

Totalny eksperyment. I totalnie udany :))) Pigwa ma wspaniały smak - zbliżony soczystością i kwasowością do cytryny, a jednocześnie ma w sobie jakąś nutę słodkości, która znacznie rozróżnia te dwa owoce. Nie mniej jednak placki z pigwą były bardzo orzeźwiające, wyraziste w smaku i ... przede wszystkim smaczne :) Nareszcie znalazłam zastosowanie dla pigwy w syropie, która zalegała mi w lodówce :D Sugerowane zastosowanie - w herbacie - nie odpowiadało mi zbytnio (znacznie lepiej sprawdza się w tej roli syrop z pędów sosny), ale w plackach? Czemu nie spróbować? I wyszło bosko :))

Pigwa w plackach

Składniki:

  • 1/3 słoiczka pigwy w syropie
  • 1 jajko
  • 4 łyżki skrobi kukurydzianej
  • łyżka jogurtu bałkańskiego
  • łyżeczka miodu
  • łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Przepis:

Pigwę blendujemy razem z odrobiną syropu. W osobne misce ubijamy jajko, dodajemy do niego miodu i oliwy. Mieszamy. Następnie dodajemy jogurt i pigwę - znowu mieszamy, a na końcu mąkę i proszek. Te czynności wykonałam wieczorem i na noc wstawiłam ciasto do lodówki (pod przykryciem) :) Rano wyciągnęłam, zamieszałam ze dwa razy i usmażyłam placki na patelni, z dwóch stron, na małym ogniu. Podałam z twarogiem i syropem z pędów sosny.




czwartek, 24 października 2013

Marchewka w czekoladzie

Marchewkowa owsianka w wersji czekoladowej. Cóż, marchewka ze wszystkim dobra ;)
Ja to mam chętkę na czekoladę w tych dniach... straszną. I nawet lepiej wtedy smakuje! Tak intensywnie. To tak jakbyś przez 2 lata nie jadła czekolady i nagle dostała jedną kostkę... delektuję się każdą chwilą :) Tak mam, w tych naszych babskich dniach. A jak jest z Wami kobietki? :)


Marchewka w czekoladzie

Składniki:

  • łyżka kakao
  • 6 łyżek płatków mieszanych z otrębami owsianymi
  • wrzątek
  • 1/2 szklanki mleka
  • łyżka miodu
  • mała marchewka
Dodatkowo:
  • serek jabłkowy Tutti
  • otrębusek (ciastko z otrębów pszennych)
  • kostka (duża) czekolady 70%

Przepis:

Płatki zalewamy wrzątkiem (nieco ponad ich poziom) i czekamy aż wchłoną płyn. Tę czynność można wykonać wieczorem :) W szklance z mlekiem rozpuszczamy kakao i przelewamy do płatków. Gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji, w między czasie słodząc miodem. Na koniec dorzucamy startą na małych oczkach tarki marchewkę i mieszamy (z marchewki należy wycisnąć sok i dopiero wtedy dodać do owsianki!). Podajemy z ulubionymi dodatkami.





środa, 23 października 2013

Miodowa owsianka

Taka lepka, ciepła, rozgrzewająca i słodka :) Bogata w białko, zdrowe tłuszcze i węglowodany złożone. Dodatkowo witaminki i mikroelementy - samo zdrowie! Jeśli chcecie się z rana opatulić ciepłem i słodyczą - polecam z całego serducha :) Delikatna, bom połączona z kremowym serkiem. Wyrazista dzięki orzechom. Czego chcieć więcej z rana?


Lekka miodowa owsianka

Składniki:

  • 6 łyżek płatków/otrębów owsianych (mieszanka)
  • wrzątek
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 łyżki miodu lipowego
  • garść orzechów włoskich
  • 2-3 łyżki serka homogenizowanego naturalnego

Przepis:

Płatki zalewamy wrzątkiem i czekamy aż wchłoną płyn. Następnie zalewamy mlekiem, dodajemy łyżkę miodu i gotujemy na małym gazie do zgęstnienia. Gdy owsianka się zagęści przelewamy ją do miseczki, dodajemy do niej serek i mieszamy do połączenia tych dwóch mas. Podajemy z orzechami i dodatkowym miodkiem. Smacznego :*





wtorek, 22 października 2013

Jaglankowa owsianka

W Bomi, u mnie w okolicy pojawiła się nowa mieszanka studencka - pełna kandyzowanych i suszonych owoców - cudeńko :) Postanowiłam kupić i dodać do owsianki... ale przypomniało mi się, że z początkiem wypłaty kupiłam płatki jaglane. I tak oto zrobiłam owsiankę ale ... jaglaną :D  Jak nazwę ją 'jaglanką' to może się mieszać z kaszką jaglaną, postanowiłam więc nazywać ją owsianką jaglaną i teraz już wiecie, że jest z płatków a nie kaszy ;) Zestawiłam ją z mieszanką studencką oraz syropem klonowym. Cóż mogę powiedzieć o tych płatkach? Są BARDZO delikatne, dosłownie rozpływały się w ustach! Smaczne i sycące, delikatniejsze niż klasyczne owsiane,  doskonale skomponowały się z bananem.

Jaglankowa owsianka z bananem

Składniki:

  • 1 banan
  • garść mieszanki studenckiej bakaliowej
  • łyżka lub dwie syropu klonowego
  • 6 łyżek płatków jaglanych
  • wrzątek
  • 1/3 szklanki mleka

Przepis:

Podobnie jak owsiane, jaglane płatki także zalewamy wrzątkiem (nieco ponad poziom masy) i czekamy aż wchłoną płyn. W tym czasie blendujemy lub rozgniatamy banana. Gdy płatki jaglane wchłoną całość, dodajemy mleka i gotujemy na małym gazie mieszając co chwilę. I tak do momentu aż wchłoną także mleko. Można dosłodzić w tym czasie. Gdy się zagotuje i zgęstnieje dodajemy banana i mieszamy, już bez gotowania. Podajemy z mieszanką orzechową i syropem klonowym. Smacznego :)





Czy jest coś lepszego niż gorąca, słodka paćka z rana? :D

poniedziałek, 21 października 2013

Tosty mocno czekoladowe

Ok, weekend za mną - pod znakiem szkoły. Wydaje się być ok, wygląda na to, że sporo praktyki będzie, co mnie cieszy. Natomiast łażenie między budynkami, z których każdy jest duszny i gorący wewnątrz (natomiast na zewnątrz pogoda jest jaka jest...) i dojazdy, marznięcie i grzanie naprzemiennie, harmider - zrobiło swoje i jestem po prostu wykończona. Bolą mnie oczy, mięśnie, kicham jak nienormalna. Nie będę chora, przynajmniej nie teraz, ale czuję, że przyda się trochę odpoczynku. Więc dzisiaj w pracy se odpocznę hehehe :D
Jeżeli chodzi o tosty - jadałam je jako dzieciak u babci. I to jest smak mojego dzieciństwa choć jadaliśmy je na wytrawnie (czytaj z serem i ketchupem) i "za moich czasów" zwało się to chlebem w jaju. I tyle, a teraz fhransuskie :P No niech Wam będzie hehehe dla mnie to już na zawsze będzie babciny chleb w jajku :> 
Śniadanie wyszło iście-zaje... no własnie :D Po prostu niebo - niebo w gębie! Mocno czekoladowe z nutą wiśni, zdobytej dzięki uprzejmości Moniki :* A nie od dziś wiadomo, że czekolada z wiśnią się baaardzo lubią :) Zatem przepis na śniadanie idealne!

Tosty czekoladowe z wiśnią

Składniki:

  • 3 kawałki chleba tostowego pełnoziarnistego (choć nie musi być nawet tostowy)
  • 3-4 kostki gorzkiej czekolady
  • łyżka kakaa
  • jajko
  • konfitura wiśni z kardamonem*
*warto dodać wiśniowy akcent - orzeźwia, wzbogaca i osładza mocno czekoladowe tosty ;)

Przepis:

Rozbełtać całe jajeczko :) Dodać kakao, ewentualnie posłodzić (ja nie słodziłam) i wymieszać. Można dodać też odrobinkę oliwy (około łyżeczki). Maczamy tost z każdej strony i wrzucamy na patelnię, na małym gazie. Po 2-3 minutkach obracamy. Podajemy z czekoladą startą na tarce (małe oczka) i wiśniową konfiturką. Smacznego :))






Pomyślałam, że jest to świetne danie dla studentów - łatwo przygotować (wstarczy na patelnię - a w tym czasie można się wyszykować na zajęcia), krótki czas przygotowania - maksymalnie 10 minut, produkty są łatwo dostępne (chleb tostowy, jajka czy gorzka czekolada - w każdym markecie) a całość syci, czekolada jest źródłem energii niezbędnej do przetrwania dnia na uczelni, a także magnezu i wapnia, dostarcza garść witamin: B6, B2, B3, B12, A i E oraz tłuszczu roślinnego, który eliminuje zły cholesterol. Natomiast  kakao dostarcza wapnia, żelaza, cynku i magnezu, a pełnoziarniste tosty dodatkowo błonnik. I proszę ile dobrego w takim słodkim śniadanku - jak widać nie tylko smak ale i zdrowie ;)

sobota, 19 października 2013

Banan i jagoda

Już niemal zapomniałam, że mam kaszę kukurydzianą w szafie! Dobrze było do niej wrócić :) Wiecie, że połączenie banana z jagodą jest wyśmienite? Ja już tak ;) Przekonałam się na własnej skó... ee języku :D Ta kasza po prostu mnie olśniła z rańca <3 
Pierwsze zajęcia za mną! Następne w połowie listopada xd hahaha magisterko - nadchodzę! Pełna zapału i energii, pomimo godziny 5:50, wstałam, zjadłam, ubrałam się i wyszłam (wykonując po drodze pierdyliard niepotrzebnych, babskich czynności). Pojechałam zatłoczonym pociągiem, potem starym tramwajem po Gdańsku, potem hop - brudnym podziemnym przejściem, by wreszcie dojść do szarego budynku WSB. Niech Was nie zmyli mój sposób pisania - wciąż byłam napakowana optymizmem! Po 1 wykładzie nadal full radocha, bo studia, bo nowe miejsce, bo nowe zeszyty i notatki (ah jak to lubię!). Problem tylko, że też nowi ludzie. Ale już jestem bardziej otwarta niż kiedyś :) Poznałam taką miłą Kasię (wszystkie Kasie są miłe!)  i fajnie nam się rozmawiało, może tak już pozostanie. Mina mi trochę zrzedła (a raczej rozszerzyła się rozpaczliwie w ziewnięciu) gdy doszło do statystyki matematycznej. Yyyhhh będzie hardcore - czuję to w kościach. 3 lata statystyki (pod różnymi nazwami) a ja wciąż nie mogę zapamiętać tych definicji i wzorów (nazywanych przez poprzedniego wykładowcę per "robaczków"). Kosmos. Jeszcze wykładowca chce sprawdzać naszą wiedzę. No mojej to sobie poszuka...
Ale będzie dobrze. Perfekcjonizm jak zwykle wygra ._. 


Bananowa kukurydzianka z jagodą

Składniki:

  • 3 łyżki kaszy kukurydzianej
  • szklanka mleka
  • łyżka miodu (do posłodzenia)
  • 2 łyżki konfitury jagodowej (miałam od Muti (mamy) - buziaczki!)
  • 1 banan

Przepis:

Mleko gotujemy na małym gazie, a gdy zrobi się ciepłe dodajemy miodu. W tym czasie blendujemy (lub rozgniatamy) 3/4 banana - pozostałość kroimy i dodamy na koniec. Gdy mleko się zagrzeje wrzucamy do niego kaszę i mieszamy powoli. Powinna gęstnieć po 5-10 min (na małym ogniu!). Mieszamy aż zgęstnieje tak, jak tego chcemy (moja była mocno gęsta), a następnie zdejmujemy z gazu i dodajemy do niej zblendowanego banana. Mieszamy i podajemy z resztą owocu oraz konfiturą (najlepiej zimną, z lodówki - daje świetny kontrast do ciepłej kaszy). Pychota ;)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...