środa, 11 września 2013

Belgijskie z malinami

Uwielbiam wspólne posiłki :) miło jak gotuje się dla kogoś. Jakoś nawet bardziej się staram :) Może dlatego jego posiłki wychodzą ładniejsze. Na szczęście te gofry wyszły podobnie w obu porcjach ;D Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy - sierpień minął, nawet przedłużyliśmy go jak widać o te 11 dni ale pora wracać do domu. Na długo nie - od stycznia (mam nadzieje) zamieszkamy razem i wtedy znowu wrócimy do wspólnego kucharzenia :) Choć ja i tak wolę po swojemu :D Było super, choć przestawiły mi się priorytety (nie ćwiczyłam). Trochę też dobrze będzie wrócić do dawnej rutyny - ćwiczenia, WoW, decoupage, oby na wszystko znaleźć czas xd haha

PS. Mówiłam już, że to najlepsze gofry? A tak, tutaj ;)


Gofry drożdżowe z malinami

Składniki:

Na dwie porcje :)
  • 1 szklanka mąki pełnoziarnistej pszennej
  • 2/3 szklanki mleka
  • spora łyżeczka świeżych drożdży
  • 2 jajka
  • łyżeczka cukru
  • 2 łyżki oliwy
  • miód rzepakowy
  • garść świeżych malin
  • jogurt grecki/bałkański

Przepis:

Podobne:
Rozczyn przygotowujemy w szklance: wsypujemy łyżkę mąki, cukier i dolewamy 2-3 łyżki letniego mleka (nie może być gorące - zabije drożdże) i wreszcie rozkruszamy drożdże. Mieszamy do rozpuszczenia drożdży i połączenia wszystkich składników - odstawiamy na 10-15 min pod przykryciem, w ciepłe miejsce.
W dużej misce roztrzepujemy jajka z oliwą. Mąkę przesiewamy przez sito do miski, dodajemy rozczyn (tylko i jedynie gdy wyrośnie) i mleko - mieszamy do połączenia składników. Przykrywamy lnianym ręczniczkiem i odstawiamy na około 1h. Po tym czasie przykryte ciasto odstawiamy do lodówki na noc.
Rano wystarczy nagrzać gofrownicę i nalać do niej ciasta w rozsądniej ilości (inaczej wycieknie, bo rośnie). Nie powinny się kleić - to najmniej problematyczne gofry z jakimi miałam do czynienia ;)
Smacznego!




15 komentarzy:

  1. Gofry kojarzą mi się z wakacjami nad morzem, raczej nie z domowym śniadaniem :)
    Decoupagem też się zajmujesz? O rany, jesteś chyba dziewczyną mnóstwa talentów! *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają niesamowicie. Gdybym miała gofrownicę...
    Wspólne kucharzenie to świetna zabawa (chociaż zależy z kim ;P)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pysznie, chętnie bym takie zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o mniam mniam mniam ^^ najbardziej kojarzą mi się z goframi wakacje! I dlatego ten przepis uwielbiam jeszcze bardziej :D

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jedne z niewielu gofrów, jakich jeszcze nie robiłam. Świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm drożdżowe.. muszę odpalić gofrownicę ;D Wyglądają obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. No i dlaczego nie mam gofrownicy.. Kiedyś widziałam gdzieś foremki do gofrów, które wkłada się do piekarnika. Może to byłaby dobra alternatywa.. Bo ja muszę spróbować zrobić takie cuda! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. drożdżowe są najlepsze na świecie <3
    aż miło się czyta takie rzeczy, cieszę się Twoim szczęściem :*

    OdpowiedzUsuń
  9. takie gofry w letnim klimacie :) drożdżowe bardzo mi posmakowały, jak na razie to te które wyszyły mi najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie ma to jak zacząć dzień od gofrów, pyszny poranek! :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...