sobota, 10 sierpnia 2013

Racuchy i czekotruskawka

Tak, dostałam truskawki w rozsądnej cenie. Ale szczerze? Twarde i lekko kwaskawe :/ no ale truskawki! Można z nich przecież zrobić... przepyszny sos truskawkowy :D z dodatkiem czekolady ;)
A racuchy? Cóż, rzadko spotykam się z ciastem drożdżowym o smaku czekoladowym. Wy pewnie też. Zaintrygowało mnie to, postanowiłam zrobić eksperyment i cóż mogę powiedzieć? Wyszło wzorowo ;) Smak - cudnie kakaowy, mocny (słodziłam zaledwie łyżeczką miodu rzepakowego). Pulchne jak na drożdżowe przystało. A i wyglądały obłędnie hehehe

Cieszę się, że nareszcie weekend - mam czas by wstawić aktualne śniadanko (dzisiejsze) i napisać do Was kilka słówek :)  Blogi obserwuję i komentuję, bo na to nie trzeba mi dużo czasu (wystarczy kilka krótkich przerw w pracy) ale żeby już wstawić zdjęcia i przepisy... potrzeba go troszkę więcej. Ale bardzo mnie cieszy moja praca :) Rysuję sobie komiksy do gry :D Ostatnio też zahaczyłam o programy 3d i Unity (w  którym buduje się gry), dużo się uczę, wręcz chłonę wiedzę ^^ Mam nadzieje niedługo wrócić też do rysowania w domu... może mi się uda.

I nareszcie chłodniej! Deszczu nie zamawiałam, ale niższa temperatura cieszy mnie bardzo. Przez te upały ciężko się pracowało, ba! nawet samo wyjście do pracy było horrorem - trzeba było przebić się przez ścianę gorąca... że już nie wspomnę o ćwiczeniach. Samo przebranie się w strój sportowy powodowało masywny napływ ciepła i potu. Dziękuję bardzo - jak tu się ruszać gdy zaledwie mrugając człowiek się poci? Nie było czym oddychać nawet! Chciałabym dzisiaj zrobić Banish Fat Boost Metabolism z Jilian... zatęskniłam za tym treningiem-zabójcą :D ma się po nim aż nadmiar endorfin! Choć przyznaję, jest ciężko. Ale bynajmniej nie nudno ;) Cóż na pewno niższa temperatura mi sprzyja ;) Bo przy tym treningu 'pocić się' nabiera nowego znaczenia... ale polecam z całego serca. I broń boziu nie poddawać się - satysfakcja na końcu gwarantowana. I to cudowne 'amazing job' z ust Jilian! 

Dooobra koniec tego gadania (pisania), macie przepis ;D Może skusicie się na nie nawet już jutro haha!


Kakaowe racuchy drożdżowe z czekotruskawką*

*swoją drogą to nazewnictwo jest bardzo zabawne, ale przynajmniej wszyscy wiedzą o jakie połączenie chodzi a można zaoszczędzić na słowach ;)

Składniki:

Na około 10 placuszków

  • 1 jajko
  • łyżeczka drożdży
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • odrobina miodu (użyłam rzepakowego)
  • łyżka kakao
  • 4 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej (użyłam tej)
  • 1/3 szklanki mleka + około 3 łyżki (o temperaturze letniej)
Na sos czekoladowo-truskawkowy
  • 250 gram truskawek pokrojonych w kosteczkę
  • 1,5 łyżeczki skrobi/mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej
  • 4 kostki czekolady
  • odrobina wody
  • 2 łyżeczki miodu (użyłam rzepakowego)

Przepis:

Przepis niemalże identyczny z tym :) Lubię przerabiać własne przepisy :D
Najpierw rozczyn -  do szklanki wsypujemy płaską łyżkę mąki, odrobinkę cukru, dolewamy 2-3 łyżki letniego mleka (nie może być gorące ale dobrze jak jest ciepłe - sprawdźcie paluchem hehe) i rozkruszamy drożdże. Mieszamy do połączenia składników - odstawiamy na 10 min. do wyrośnięcia (jak nie wyrośnie w ciągu 10-15 min - nie robimy dalszych kroków bo nie warto, nie uda się).
Następnie ciasto - mąkę z kakaem przesiewamy przez sito, dodajemy rozczyn, jajko i pozostałe mleko - mieszamy do połączenia składników. Przykrywamy lnianym ręczniczkiem i odstawiamy na około 1h.
Po 1h można spokojnie wstawić je do lodówki (nadal przykryte) na całą noc :)
Rano smażymy na bardzo dobrze rozgrzanej patelni, zupełnie bez tłuszczu (moje jak zwykle nie przywierały). Na małym ogniu, przewracając gdy zobaczymy bąble :D

Sos robimy podobnie jak tutaj czy tutaj. Czyli wstawiamy na mały gaz garnuszek z pokrojonymi truskawkami. Dodajemy miodu i mieszamy, aż truskawki puszczą sok. Następnie dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy aż się rozpuści. Rozprowadzamy skrobię w odrobinie wody i wlewamy do truskawek, cały czas mieszając. Tak powstaje pyszny czekotruskawkowy sos :)))




12 komentarzy:

  1. też zdobyłam dziś truskawki, ale takie słodziutkie i pięknie pachnące ;)
    sos obłędny! tak jak i te placuszki :) a używałaś drożdży świeżych czy suchych ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Truskawek już nie zdobędę, ale same kakaowe racuchy mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. truskawki i czekolada, oj jak mi narobiłaś ochoty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszne i takie WAKACYJNE śniadanko, choć za oknem zrobiło się niestety trochę jesiennie :( Truskawki zawsze dobre na poprawę humoru :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponuję po prostu, żebyś mnie zaprosiła na takie śniadanko :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam słowo "placuszek" *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszniutkie śniadanko! :)

    Przykro mi z powodu paczki.. Taka już nasza poczta jest.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, z drożdżowymi z kakao chyba się jeszcze nie spotkałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekolada i truskawy, połączenie idealne :) A ja mam jeszcze w planach zwykłe racuchy a Ty mi tu już z kakaowymi wyjeżdżasz ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. CZEKOTRUSKAWKA <3 Cuuuudo! Całe to danie - koniecznie do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czekoladowe ciasto drożdżowe? Nie, też jeszcze nie robiłam.. Ale placuchy kuszą, więc może i ja? :D

    Super praca, fajnie, że udało ci się taką zdobyć;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...