piątek, 30 sierpnia 2013

Dyniowe goferki i 20 faktów o mnie

Po pierwsze chcę powiedzieć, że notka będzie długa xd
Dobra jeśli jeszcze nie uciekliście to powiem, że przez zabawę 20 faktów o mnie, którą znajdziecie pod przepisem :D Ponadto żeby podać przepis na dyniowe gofry jestem zmuszona też podpowiedzieć jak zrobić puree z dyni - choć zapewne sporo osób już wie ;)
Ale co tam, dzisiaj mogę pisać, bo mam wolne :) Wzięłam wolne ze względu na szkołę - zaraz lecę pozałatwiać ostatnie papiery - yey! W końcu po 2 miesiącach walki mam dyplom! Dzwoniłam, chodziłam, błagałam i prosiłam - nic. Napisałam do Rzecznika Praw Absolwentów i proszę - dyplom jest gotowy! Nagle wszyscy wrócili z dwumiesięcznych urlopów! Jak to się trzeba uciekać do brzydkich środków (straszenia)... yh Trudno - jedno Wam powiem, o swoje trzeba walczyć.
A teraz przepisy ;)


Puree z dyni

Składniki:

Na jeden słoik
  • około 800 g (u mnie 1/2) dyni
  • pół szklanki wody

Przepis:

Kroimy dynię (bez pestek i bez skórki) na kawałki i wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą, przykrywamy i na mały gaz. Po około 20 min (tylko doglądajcie czy się nie przypala!) można ją odsączyć z wody(choć ja tego nie robiłam) i zblendować na gładką masę :)






Goferki z dyni

Składniki:

  • 2 łyżki puree z dyni
  • 3 łyżki mąki pełnoziarnistej pszennej - Lubella jak zawsze ;)
  • łyżeczka miodu lipowego
  • łyżeczka (płaska) proszku do pieczenia
  • łyżka oliwy
  • 1/3 szklanki mleka (w razie potrzeby dolejcie więcej)
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Dodatkowo:
  • brzoskwinka
  • łyżka syropu klonowego
  • 2 łyżki naturalnego serka homogenizowanego

Przepis:

Jajo ubijamy w całości, dodajemy oliwę, puree, miód i szczyptę soli. Następnie wrzucamy mąkę z proszkiem i dolewamy mleka. Wszystko mieszamy na średnich obrotach. I tyle :) Ja przygotowałam ciasto wieczorem, wstawiłam do lodówki a rano zrobiłam z niego goferki :D Mniam! Z syropem klonowym i brzoskwinią były obłędne :) I mają śliczny kolor!






 >>>> Dodaję do akcji: <<<< 




Do zabawy zostałam nominowana przez Pam. Super było się trochę uzewnętrznić xd hahaha A tak na serio jak ktoś przetrwa to gratuluję :P

20 faktów o mnie:

1. W 2009 roku schudłam prawie 15 kg dietą Dukana (i jak widać żyję i mam się dobrze, pomimo tak wielu krytycznych komentarzy). Na tej diecie nauczyłam się jeść zdrowo i... gotować :) Wcześniej wystarczyło zrobić jajecznicę lub kanapki - tak wyglądało jedzenie.
2. Jestem miodoholiczką. Od zawsze kocham miód - obecnie mam w domu rzepakowy, lipowy, z truskawką i wanilią, z cytrynką i z cynamonem. Sporo prawda? I codziennie je jem ;)
3. Mam astmę oskrzelową. Polega ona (z mojego punktu widzenia) na tym, że po dłuższym lub intensywniejszym treningu zbiera mi się płyn w oskrzelach, który dusi. Stąd duszności w czasie ćwiczeń. Szczególnie dotkliwe było to zawsze w czasie biegów (chwilowo nie biegam, od czasu przeprowadzki zdarzy się sporadycznie).
4. Mam też niezidentyfikowane skurcze, przez które musiałam zrezygnować z zajęć wychowania fizycznego na studiach (mieliśmy basen, a to potęguje moje skurcze). Polega to na tym, że łapie mnie silny skurcz w palce u nóg lub w śródstopie. Czasem przechodzi po kilku minutach ściskania stopy. Czasem trzyma nawet godzinę, powodując, że zwijam się z bólu i ryczę. To na prawdę boli. Chodziłam po lekarzach ale wszyscy załamywali ręce, twierdząc, że nie ma takiej choroby, pod którą można by to podpiąć. W końcu jeden z nich zwrócił uwagę, że może jakiś lek, który biorę powoduje takie działanie. I co? Oczywiście - lek na astmę, z którego już zrezygnowałam ma w niepożądanych skutkach wypisane skurcze. Skoro tam są to raczej nie bez powodu... cóż przyjdzie mi z tym żyć. Pomimo zaprzestania lekarstwa nie zniknęło to i już prawdopodobnie nigdy nie będę mogła chodzić na basen co boli strasznie, bo uwielbiam pływać.
5. Noszę szkła kontaktowe (a jak mnie nie stać to stare okularki). Mam ogromną wadę wzroku (około 5,25, choć może już i większą...). Także jestem strasznym krecikiem :) Ale moja wada rosła z wiekiem (nie, to nie przez komputery :P) i gdy ja przestałam rosnąć ona (prawdopodobnie) też się zatrzymała.
PS. Nienawidzę okularów.
6. Mam słabość do butów - cholerną! Dlatego staram się kupować w miarę tanie - bo za jakiś czas i tak spodobają mi się nowe :) Nie mam ich dużo, bo też finansowo bym nie wyrobiła, ale kuszą straszliwie zza wystawy <3
7. Wszystkie buty poza sportowymi mnie obcierają, mam chyba jakąś niewymiarową stopę :) Lubię swoje stópki - są smukłe, ładnie ułożone, delikatne ale chyba nie pasują do standardów :P Trudno i tak najczęściej chodzę w sportowym obuwiu.
8. Nigdy nie farbowałam włosów i nie zamierzam. W zasadzie nawet ich nie czeszę - myję tylko, daję wyschnąć i pryskam trochę lakierem, żeby nie mieć szopy na głowie. Mam naturalnie blond i naturalnie (po Muti) kręcone.
9. Od kiedy pamiętam jestem zawsze w czołówce uczniów. Albo najlepsza albo jedna z najlepszych. W podstawówce i gimnazjum też wiele konkursów zaliczyłam (z niezłymi wynikami), w technikum stypendium ministra, na studiach średnia 4,88 na 5,0 możliwych (najlepsza na kierunku, moim zdaniem i tak niska ale uwierzcie więcej się nie dało - jak wykładowca nie sprawdza prac tylko daje ocenę za imię lub oczka to marne moje szanse - jestem pechowcem ;) hehe). Dostałam nawet kilka 5+ na konieć, choć najwyższa możliwa ocena to 5. Heh takie zboczenie szkolne :P Tak - jestem kujonę :D
10. Nałogowo ogląda(ła)m programy o odchudzaniu. Teraz mam mniej czasu i nie mam TV jednakże czasem coś na necie obejrzę. To coś co mnie interesowało zawsze - odchudzanie, fit, light, cuda na kółkach. I znęcanie się nad ludźmi uzależnionymi od jedzenia. Yyyyh
11. Jednakże nie cierpię programów kulinarnych. Nudzą mnie. Zawsze je przełączam.
12. W zerówce chodziłam do logopedy. Podobno kiepsko mówiłam, teraz mówię tak wyraźnie i głośno, że mnie wszyscy do radia wysyłają hahaha Pamiętam też śmieszną historię jak wysmarowałam świecą kartki w zeszycie do logopedy - pani nie mogła w nim nic zapisać i strasznie się dziwiła czemu xd o rany. Dzieci to mają pomysły.
13. Jestem mężatką. No dobra żartuję, prawie :P Byłam na kolonii i zmuszono mnie do ślubu. Na szczęście wybrankiem okazał się kolega więc mieliśmy z tego straszną bekę :D Ale jednak mam kolonijnego męża :P 
14. W wieku dziecięcym chodziłam na tańce :) Uwielbiam tańczyć. Udało mi się wtedy dotrwać do złotego medalu a potem...
15. Złamałam nogę. O rany i to jak niefortunnie - zjeżdżałam ze stromej góry i skręciłam niechcący w las, wpadłam do dziury a moja noga przyjęła nienaturalną pozycję (usiądźcie na kolanach i przekręćcie sobie stopę do góry - no właśnie...). Złamałam wtedy obie kości w łydce. Nie życzę nikomu - łomotało od środka co noc... Gips od tyłka aż po palce, 3 miesiące leżenia. Potem od nowa nauka chodzenia. Traumę mam do dziś po tym, jak tato wyciągał mnie z kąpieli i mi się noga nagle zgięła (a nie mogłam zginać po tych 3 miesiącach). Do dziś to pamiętam, tak bolało...
16. Jestem strasznie płaczliwa - jak coś nie idzie po mojej myśli to siadam i płaczę. Jestem pesymistką, nerwusem, beksą i marudą. To cała ja :D A i jeszcze dokuczam jak mogę. Rany jaka jestem niedobra. Trudno :P
17. Mam bzika na punkcie przyborów kuchennych - miseczki i kubki, sztućce, podkładki, maty, blendery - jestem chora jak to widzę na wystawie, muszę chociaż wejść i obejrzeć! Bo raczej niewiele mogę kupić nie mając ni grosza na koncie ;)
18. Od grudnia mieszkam (prawie) na swoim. Rodzice wspomagają mnie około 700 miesięcznie, co pozwala mi na zapłacenie czynszu za wynajem. Pozostałe rachunki i żarcie i kosmetyki, leki, lekarzy (a mam ich trochę), potrzebne pierdoły kupuję sama. Studiowałam dziennie więc tylko sobie dorabiałam gdzieniegdzie, miałam też zaoszczędzone pieniądze. Zresztą pracowałam przez cały okres studiów + wakacje - zaoszczędziłam 10 tys. złotych co pozwoliło mi na wyprowadzkę i życie przez 3-4 miesiące. pomogło też stypendium ze szkoły. Teraz mam pracę więc jakoś powinno mi pójść, chciałabym więc uwolnić rodziców od siebie i prawdopodobnie uda mi się to w następnym roku :)
19. Słucham metalu. I strasznie go lubię. Metal, hard rock, rock, ballady rockowe - lubię i połykam dosłownie to wszystko. Czasami też cyber rock. Wiem, ze nie wyglądam ale pozory mylą :) Ludzie słuchający takiej muzyki nie muszą być obwieszeni czaszkami i wyznawać antychrysta przecież :P
20. Rysuję, a w zasadzie rysowałam. Teraz tylko na potrzeby pracy (przestałam rysować z osobistych powodów). Moje stare prace można zobaczyć tutaj.

I to tyle :)
Chętnie dowiem się czegoś o:

Jeżeli któraś z Was już pisała o tym poproszę tylko o linka bo pewnie przeoczyłam :*
Miłego dniaaaa :D

20 komentarzy:

  1. 8, 10, 15, 17 sama mogłabym napisać, tylko, że nogę złamałam w jeszcze głupszych okolicznościach ;P Zgrałyśmy się z dynią na śniadanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie goferki ! Szkoda, że gofrownicy nie mam :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę już dynię!
    Też chodziłam w zerówce do logopedy.

    OdpowiedzUsuń
  4. 2,6,9,12,14 mam tak samo :D
    Chodziłam do logopedy bo nie umiałam wymówić 'r' nauczyłam się dopiero w 2 klasie podstawówki :DD

    OdpowiedzUsuń
  5. Weszłam na deviantową galerię i mnie zamurowało. Łał!

    Na ogół staram się na blogu pisać o sobie jak najmniej, ale tak zainteresowałaś mnie ciekawostkami o Tobie, że może sama skuszę się na bardziej "intymny" post.

    A gofry mają rzeczywiście nieziemsko piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nigdy nie jadłam dyni i muszę w końcu spróbowa ć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze podobało mi sie:)a nie jesteś kujonem tylko inteligentna ponad normę.Monika Sz

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealne kolorki goferków :)
    Powinnam załatwić sobie dynię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dyniowe gofry, ależ one obłędnie wyglądają! I zapewne też tak smakują :-)
    Heeeej, przypomniałaś mi, że ... Też jestem mężatką, haha :D Chociaż nie! Wniosłam 2 dni później o rozwód, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za nominację :) hehe też mnie zamurowało :) Pewnie skorzystam i tez odpowiem na parę pytań :) hehe jestem początkująca i mam pytanie odnośnie tej zabawy :) - czy mam odpowiedzieć na te same pytania i potem nominować następne osoby :) ?

    OdpowiedzUsuń
  11. dyniowych jeszcze nie jadlam - wyglądają obłędnie !

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie też już dyniowo:) fajnie, że jesteś na swoim i chcesz się usamodzielnić, to dobrze o Tobie świadczy... kujonie :)!

    OdpowiedzUsuń
  13. fantastyczne dyniowe :) też nienawidzę okularów, których nie nosiłam rok, po wczorajszej wizycie u lekarza dowiedziałam się, że powinnam je nosić stale bo mam dużą wadę... choć dobrze widzę. porąbane. rysowałaś mangę! świetne prace!

    OdpowiedzUsuń
  14. mają genialny kolor, dyniowe szaleństwo wyczuwam :D
    dzięki za nominację:* też jestę metalę i kujonę xd

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo, dużo ciekawych rzeczy można się o Tobie dowiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
  16. dyniowe gofry *.* zapiszę sobie, może jak się w końcu dorobię gofrownicy to stworzę takie cuda ^^

    też uwielbiam miód :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazdroszcze Ci tych gofrów:)
    Też lubię przybory kuchenne, a szczególnie mam bzika jak widze te cuda w home & you :)
    Pozdrawiam i zapraszam do wspólnej obserwacji:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo miło mi, bardzo dziękuję za nominację , chętnie wezmę udział :)
    ja to tam lubię kulinarne programy, można się fajnie zainspirować ;D
    coś czuję, ze tego sezony wezmę się za dyniowe smaki ! świetne gofry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale ciekawie się o Tobie czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny mają kolor te gofry :)
    dziękuję za udział w akcji Warzywa w słodyczach 2013 :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...