sobota, 20 lipca 2013

Szybkie waniliowe bułeczki orkiszowe i domowa nutella

Tak sobie dzisiaj dogadzałam z rana :D
Waniliowe bułeczki, Krem czekoladowy, serek waniliowy, borówki, kawa z mlekiem

Cóż za kompozycja :D Dzisiaj daję Wam aż dwa nowe, sprawdzone (i w połowie wymyślone) przeze mnie przepisy. Bułeczki są miękkie, chrupiące (ale nie rozpadają się ha!) i delikatne w smaku - i super wyrastają :) A ile potrzebują czasu? 25 minut! Dosłownie - 5 minut na wyrobienie + 20 na pieczenie. I dobrze, bo z rana jestem głodna jak wilk zawsze, a czasem chciałabym zjeść ciepłe bułeczki na śniadanie ;D

A domowa Nutella.... nie, to nie Nutella - to jest absolutnie lepsze. Zarówno w smaku jak i konsystencji - cudownie się rozsmarowuje, ale "nie paćka" na boki, jeśli wiecie co mam na myśli ;) Może stać w ciepłym miejscu bez ryzyka, że nam się potem rozleje po całej kuchni ;D haha A smak? Prawdziwie czekoladowy. Pierwsze, co czujesz to czekolada a nie tona cukru. Choć nie mówię, że nie jest słodkie - jest, ale na swój sposób, cudownie komponując się z gorzkim smakiem czekolady. Jeżeli nie jadasz kupnych kremów czekoladowych - ten będzie dla Ciebie w sam raz ;)


Waniliowe bułeczki orkiszowe

Składniki

  • 1 żółtko jaja*
  • 1/2 szklanki mąki orkiszowej (typ 700**)
  • 2 łyżki serka homogenizowanego waniliowego (użyłam Tutti z Biedronki)***
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (płaska)

* robiłam z żółtkiem bo mi się ostało po wcześniejszych wypiekach ;) Z całym jajkiem nie próbowałam, ale myślę, że nie brak Wam pomysłów na wykorzystanie białka hm? :D Jeśli brakuje, to zajrzyjcie tutaj.
** im wyższy typ tym twardsze będą wypieki
*** można użyć naturalnego i dodać aromat waniliowy


Przepis:

Nagrzej piekarnik do 180st. Przesyp mąkę do miski, dodaj proszek i wymieszaj dokładnie. Nastepnie serek i żółtko (pozostaw go odrobinkę na wysmarowanie) - wymieszaj dokładnie, zagnieć i uformuj dwie małe kuleczki (spokojnie - urosną hehe). Posmaruj je resztką żółtka. Ułóż na blaszce (lub na ruszcie) z papierem do pieczenia i piecz 20 minut (powinny się ślicznie zarumienić). Gotowe :) Pozwól im też chwilę ostygnąć - 5 lub 10 minut.








Domowy krem czekoladowo-orzechowy

Inspirowany
Składników wystarczy  na cały słoiczek M&S czyli około 350 gram

Składniki:

  • 100g orzechów laskowych
  • 2,5 łyżki mleka w proszku (użyłam odtłuszczonego)
  • 150 ml mleka (użyłam 0,5%)
  • 100g gorzkiej czekolady (u mnie Lindt 85%)*
  • coś do posłodzenia - u mnie łyżeczka miodu + dwie łyżeczki syropu klonowego

*jeżeli nie przepadacie aż tak za gorzkim smakiem czekolady (a ta jest na prawdę mocna!) to użyjcie czekolady o mniejszym % lub pół-na-pół z czekoladą mleczną

Przepis:

  1. Podprażyć na patelni lub podpiec (180st, 10 minut) orzechy, mieszając co chwilę by się nie przypaliły. Ten proces pozwoli na zdjęcie z nich brązowej otoczki (choć niektóre będą i tak walczyć hehe).
  2. Zmielić orzechy z użyciem blendera - nawet mój staruszek dał radę ;) około 5-8 minut powinno wystarczyć, chodzi o to, by masa była zwarta i elastyczna, żeby nie było "okruszków" orzechów.
  3. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i przelać do pojemnika z orzechami. Wymieszać.
  4. Mleko wymieszać z mlekiem w proszku do ich całkowitego połączenia. Podgrzać w rondelku (mieszać!)  i gdy zacznie się gotować przelać do orzechów i czekolady. Intensywnie wymieszać (np. mikserem) do połączenia wszystkich mas*
  5. Dosłodzić do smaku - u mnie miód i syrop klonowy. Zależnie od preferencji :) Tylko nie przesadźcie hehe
  6. Całość przelewamy do słoiczka. Przechowywać można do 7 dni, najlepiej w lodówce, aczkolwiek ja nie zamierzam - wolę miękki krem ;) 
Oficjalnie - trzymałam moją nutellę od  17 lipca do 2 sierpnia i NIC JEJ NIE BYŁO ;D Także chyba można dłużej. A nie trzymałam jej ciągle w lodówce ;) Polecam trzymać w lodóweczce, a w razie chęci na skosztowanie na kanapkach - wyciągnąć ją na noc przed śniadankiem :)
*na początku wyda się strasznie rzadki, ale spokojnie - kilka sekund mieszania i zrobi się super gęsty :D
Możecie sobie wyobrazić jak wyglądałam w trakcie robienia tej czekolady - cała, CAŁA w czekoladzie - usta, dłonie, bluzka hahaha ale przecież trzeba było próbować, żeby dosłodzić "do smaku" <3
Szczerze polecam Wam czekoladę Lindt - skład jej jest po prostu niebiański <3 Dostałam ją na rocznicę, od Mojego i myślę, że zrobiłam z niej doskonały użytek ;)






 To sobie dzisiaj poucztowałam, nieprawdaż? :D


22 komentarze:

  1. Myślałam, że przepis na bułeczki będzie bardzo długi i że z drożdżami, a tu proszę, jaka niespodzianka! Dodałam do zakładek, kolejna rzecz, jaką muszę wypróbować, na razie z Twoich przepisów zrealizowałam ciasto fasolowe *.*

    Pięęęęęęęęęęęęeekny koci kubek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała uczta, zazdroszczę :)

    Niestety bułeczki nie nadają się dla cukrzyków, bo serki homogenizowane smakowe mają cukier :(
    Natomiast nutella, gdyby ominąć syrop klonowy, może być :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki prosty przepis.. Zapisuje bo mam ochote na takie bułeczki:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaa! Nie gadaj, że taki prosty przepis daje takie cudne bułeczki! Koniecznie muszę wypróbować, konieeecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ale rozpusta :):):) wspaniałe, królewskie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czekolada z Lindta !! aa uwielbiam ,już wiem że to przepis dla mnie bo kupnych kremów nie jadam i nie lubię. dziękuję z całego serducha za te pyszności !! <3 ;*

    no oczywiście że zjadłam calzone, jakbym mogła zostawić takie pyszne danie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, spora ilość mąki, ale dałam radę !
      poza tym jak jest zdrowo i mi smakuje to się nie przejmują tylko zajadam :)
      brzuszek nawet nie bolał! ale trzeba go oszczędzać na inne pyszności dnia ;P

      Usuń
  7. Ale fajniasta animacja :3. A mi właśnie pamiętnik pomaga, bo piszę (no, staram się) tylko dobre rzeczy, i gdy potem wracam, to myślę sobie: "ale ja mam zajebiste życie!" i od razu humor lepszy :D. Wiem, genialna jestem :3

    Ten krem to musi być superhipermegakaloryczny, cała czekolada i 100 g orzechów, łooo *.* i piszesz, że tylko tydzień na przechowywanie.. ja bym taki jadła pół roku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poucztowałaś sobie, nie ma co!:) Nie przepadam za bułkami, ale waniliowe muszą mieć super delikatny smak. Twojej Nutelli nie będę komentować... <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne śniadanie. I ten krem z mojej ukochanej czekolady <3

    OdpowiedzUsuń
  10. oj dogodziłaś sobie, dogodziłaś *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. te bułeczki to koniecznie muszę zrobić, bo są takie proste, a wyglądają obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I już? :D Takie pyszne, puchate bułeczki na śniadanie.. Świetne są, uwielbiam Twoje przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bułeczki wypróbowane dzisiaj! Dzięki za rewelacyjny, szybki przepis!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dziękuję za udział w akcji Nakarm Cukrzyka :)
    Jednocześnie chciałabym Cię zaprosić do udziału w dietetycznym konkursie :) http://redandpale.blox.pl/2013/07/Konkurs-6-te-urodziny-bloga.html
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę się obawiam z tym kremem. Właśnie zrobiłam i jest dosyć rzadki. Zrobiłam wszystko tak jak pisałaś. Może potem zgęstnieje jak wystygnie, bo jak nie to będzie trochę szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  16. Po nocy w lodówce konsystencja jest już ok :). Dzieciom też smakuje ten krem, a to dla mnie najważniejsze. Córka powiedziała, żebym robiła ten i już nie kupowała żadnego. Osobiście nie dodawałam żadnych cukrów czy miodów i taki smak nam wszystkim odpowiada. Dzięki za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Wam smakuje :)))

      Usuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...