piątek, 5 lipca 2013

Razowe bułeczki makowe

Śniadanie idealne na zakończenie studiów :) Masa energii na rozpoczęcie ważnego dnia. Dyplom na szczęście zdany, licencjat już jest :) Teraz jeszcze wiele przede mną...

Bułeczki widziałam nieraz w wersji "białej" czyli ze zwykłej mąki. Mając jednak na uwadze wyższość mąki razowej nad zwykłą postanowiłam poeksperymentować. Eksperyment się udał, ciasto cudnie wyrosło i wyszły z niego 4 całkiem spore bułeczki <3 Jedna ma około 160kcal i 5g błonnika :D Są absolutnie cudowne i zdrowe :D
Robi się je bardzo prosto pomimo drożdży w przepisie ;)


Razowe bułeczki z makiem

Składniki:

  • szklanka mąki pszennej razowej typ 2000 + łyżka
  • łyżka świeżych drożdży
  • około 20 ml mleka (letniego, około 30st)
  • 70 ml wody (1/3 szklanki)
  • 2 łyżki suchego maku
  • porządna łyżeczka miodu (u mnie kremowy, raczej bez znaczenia jaki)
  • łyżeczka miękkiego masła
  • 1/2 łyżeczki soli

Przepis:

Do miski przesiewamy (przez sito) szklankę mąki. Dodajemy masło i wyrabiamy jakby na kruszonkę :) W szklance przygotowujemy roztwór - wsypujemy mąkę, dodajemy pokruszone drożdże i letnie mleko (nie może być gorące!) Mieszamy porządnie i odstawiamy w ciepłe miejsce (u mnie jest nim cała kuchnia xd). Po 10 minutach (około) dodajemy roztwór do miski z mąką + mak, odrobina soli i miód. Mieszamy. Na koniec dodajemy wodę i wyrabiamy ciasto ręcznie. Ciasto powinno być sklejone, mało klejące się do łapek, zwarte i fajniutkie w dotyku :) Odstawiamy ciasto do miski, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce (ja postawiłam przy oknie - bo upał był :D). 
Po około 1h wracamy do kuchni, odkrywamy ściereczkę i voila - mamy pulchną kuleczkę :D Na stolnicę wysypujemy trochę mąki (użyłam pszennej pełnoziarnistej, około 1/4 szklanki?) i wyrabiamy chwilkę ciasto. Dzielimy na 4 części i formujemy kuleczki. Układamy je na blaszce, najlepiej z papierem do pieczenia i odrobiną mąki. I znowu odstawiamy w ciepłe miejsce - na jakieś 30 min. I znowu nam podrosną! :D Skubane, zrobiły się całkiem pulchne hehehe. Podgrzewamy piekarnik do 200st i gdy się nagrzeje wkładamy "maleństwa" na 15-20 min. Możecie uprzednio wysmarować je jajkiem z odrobiną mleka :) Ja zapomniałam, ale w sumie szkoda jajka ;P
Po tym czasie studzimy na kratce/ruszcie. Pyyyychotki <3



Zjadłam z tym, co lubię najbardziej: masłem orzechowym, twarożkiem grani + miodem/konfiturą mamy, oraz prawdziwą Nutellą.




Kto ugryzł??? Przyznać się :P



PS. Robiłam dzisiaj też pierogi z Moim, a w piekarniku pieką się "czereśnianki" hihi Wyrosły jak nienormalne xd
Wszystko wkrótce :D

Dzień pełen wrażeń, więc śniadanie zapodaje późną porą hihi Także miłego wieczorku :)

5 komentarzy:

  1. Akcja motywacja, do zrobienia domowego pieczywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham te Twoje eksperymenty :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie bułeczki, domowe najlepsze! Muszę spróbować takich :) Wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Generalnie drożdże nie są takie straszne, jak się niektórym wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. podobają mi się te makowe bułeczki w kropeczki :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...