środa, 10 lipca 2013

Bananowa jaglanka - najlepsza!

Ta jaglanka mnie chyba nie lubi. Aż mi przykro bo ja ją wręcz uwielbiam. Bananowa kasza jaglana w połączeniu z kokosem i masłem orzechowym zwyczajnie zwala z nóg. Ale chyba  nie była mi pisana... zaczne od początku. Wieczorem zalałam ją wodą i ugotowałam. Poszłam do pokoju, zajęłam się czymś i puf minęło chyba z pół godziny a ja o niej zapomniałam! Musielibyście widzieć moją minę w momencie przypomnienia.... sprintem do kuchni i co? I garnek spalony (szczęście, że nie kuchnia) :( wyszorowałam go i jeszcze żyje, ale ledwo zipie.... eh ja roztargniona! No nic, jutro będzie lepiej - pomyślałam. I nie było.
Jak na złość na następny dzień skończył mi się gaz w zapalarce (mam kuchenkę turystyczną) ._. no nie, w piżamie, rozczochrana, GŁODNA a tu nie ma ognia!!!! Jakimś cudem, po chyba 200 wciskaniu udało się zrobić iskrę i zapalić gaz. Uffff reszta już bez przeszkód. Na szczęście....

Postanowienie na dziś - kupić nowy garnuszek.
I spakować się do Krakowa <3

Dobra wiadomość jest taka, że znalazłam idealne proporcje do zapełnienia słoiczka z M&S :)


Bananowa jaglanka w słoiczku

Składniki:

  • 1 banan (średni lub duży)
  • 3,5 płaskiej łyżki kaszy jaglanej
  • łyżka wiórek kokosowych
  • szklanka wody
  • 1/2 szklanki mleka
  • słodzidło
  • słoiczek z resztkami masła orzechowego M&S
  • ewentualnie jakieś owoce dodatkowe, np. jagody :)

Przepis:

Jaglankę gotujemy na małym gazie, w 1 szklance wody (około 200ml) mieszając co jakiś czas (chyba, że wolicie jak ja spaloną....). Zajmie to trochę czasu więc proponuję zrobić to wieczorem już, jeśli budzicie się zabójczo głodni :) Gdy wsiąknie calutką wodę zalewamy mlekiem i mieszamy. Jeżeli robicie ją wieczorem - wyłączcie gaz, przykryjcie i zostawcie do rana. Jeśli robicie rano to dalej gotujemy aż jaglanka wchłonie mleko (tzn. znacznie zgęstnieje) i w między czasie można delikatnie dosłodzić. W czasie gotowania blendujemy na gładko banana. Do bulgocącej jaglanki dodajemy wiórki kokosowe i mieszamy. Na koniec dodajemy banana i wyłączamy gaz. Teraz dopiero nam porządnie zgęstnieje :D Przekładamy do słoiczka, dekorujemy wedle uznania i zajadamy ^^

Uwaga kot patrzy





Zainspiruj się kaszą!



Hej hej śniadaniowcy dopisujcie się:
 ^^

17 komentarzy:

  1. Uwielbiam jaglankę z bananem <3 Jednak moim ukochanym połączeniem jest z dodatkiem jogurtu naturalnego, gorzkiej czekolady i prażonych orzechów włoskich <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju kasze na słodko :D W tym wydaniu to już w ogóle <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Ty biedna :D. A ileż to już razy ja przypaliłam garnek pod kaszą.. z kilka! A pod owsianką codziennie rano to codziennie przypalam, nałogowo po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (napiszę jeszcze kilka razy "codziennie", będzie lepiej wyglądało :D):
      A codziennie pod owsianką codziennie rano to codziennie przypalam! Codziennie, nałogowo codziennie po prostu! Codziennie!

      Usuń
    2. hahaha xd

      Ja kupiłam sobie dzisiaj nowy - z misiem, który mam nadzieje zmotywuje mnie do większej uwagi xd nie chce mu w końcu pupki sfajczyć :D

      Usuń
  4. Ja zawsze przypalam kaszę mannę. Tak serio zawsze. Nie pamiętam kiedy udało mi się uchować garnek od szorowania. Zazwyczaj jem ją kiedy jestem chora, nie wiem dlaczego:D I tak się składa, że metalowe rondle są akurat brudne, a mi się nie chce ich myć więc biorę ceramiczne, w których o przypalenie nietrudno.
    Chyba nigdy się nie wyciągnę odpowiednich wniosków:D A tak w ogóle to uwielbiam połączenie banana z pb i kokosem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się nigdy owsianka nie mieści w tym jednym słoiczku - muszę spróbować z kaszą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. połączenia idealne, właśnie dziś kupiłam to masło orzechowe :D ( o dziwo, jeszcze nigdy nie przypaliłam żadnej kaszy/owsianki :o )

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja zawsze staram się nie zapominać, chociaż ostatnio też coś się zagapiłam :D
    A słoiczek jaglanki, mmmm, najlepsze co może być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaglanka w słoiczku po maśle...cudo! Chyba jedna z najlepszych jakie mogą być :-)

    Ja dzisiaj spaliłam dwie patelnie, więc Cie przebiłam :D
    W ogóle często jak gotuję tą kaszę to mi się lekko przypala...

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie wien czy spalony garnek był warty takiego dania, ale poświęconego czasu nad przygotowaniem jest warte napewno :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mniam, jaglanka z słoiczku po maśle orzechowym *-* muszę wypróbować, bo jak na razie jadłam tylko owsianki ;D pewnie że pychotka !
    mi też już się z pare razy garnuszek przypalił,upss ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasza jaglana z bananem najlepsza <3 polecam w mojej wersji http://gotowaniena102.blogspot.com/2013/07/zapiekana-kasza-jaglana-z-jabkiem-i.html :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...