wtorek, 4 czerwca 2013

Gruszkowe ciasto jogurtowe

OMG! Chce mi się skakać, śpiewać i tańczyć (bójcie się sąsiedzi!) bo dotarł do mnie mój minipiekarnik! Nareszcie będę piec, piec i jeszcze raz piec! Mało tego, że dotarł - działa ;D Kupiłam na allegro bardzo tanio, bo za około 35zł (niby używany, ale szczerze brak śladów użytkowania!). Hihi i pierwsze ciasto jakie w nim zrobiłam to tralalalalaaaaaaa *werble* jogurtowe :> aczkolwiek widząc mnogość przepisów w Internecie zdecydowałam się na eksperymentalne ciasto w wersji własnej xd heheh miałam jogurt gruszkowy i gruszkę więc zrobiłam z nich (pyszny!) użytek.
Ciasto idealne dla łasuchów na diecie :) Cała blacha ma około 450g, w tym aż 17g białka i 3,5g błonnika, a całość ma... 550kcal! CAŁOŚĆ! Hahahaha :D


Gruszkowe ciasto jogurtowe

Mała blacha: kwadrat 23cm  i około 4cm wysokości

Składniki:

  • 5 łyżek skrobi (lub mąki) kukurydzianej
  • 1 mały jogurt 150-175g gruszkowy - użyłam Jogobelli
  • 2 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • mała gruszka
  • łyżeczka lub dwie miodu
  • słodzik (u mnie z Lidla - 10 tabletek, jak macie inny to smakujcie) lub inne słodzidło

Przepis:

Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Żółtka miksujemy ze słodzikiem i jogurtem. Dodajemy mąkę/skrobię (ja użyłam skrobi) i proszek do pieczenia, ostrożnie mieszamy i po chwili już normalnie miksujemy całość. Na koniec dodajemy białka i już ręcznie łączymy obie masy. Przelewamy do blachy, na górę delikatnie kładziemy pokrojoną w kostkę gruszkę i polewamy odrobiną miodu. Wstawiamy do piekarnika na 40 min w temperaturze 180st. Mi upiekło się już po 35 minutach, więc sprawdzajcie :)

Pyszne i lekkie ciasto. Polecam <3




 
 

5 komentarzy:

  1. Świetnie wygląda! Uwielbiam jogurtowe ciacha! No i najważniejsze, że można całe zjeść na raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, aczkolwiek przez miód wyszło baaardzo słodkie :D więc nie trzeba dużo do szczęścia <3 ale jak kogoś skusi to nie ma tragedii - to tylko 500kcal xd haha

      Usuń
  2. Uwielbiam ciasta jogurtowe. Najczęściej robię je ze śliwkami lub wiśniami. Propozycja gruszkowa baardzo do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też je uwielbiam, mają cudowną konsystencję :D i można z nimi fajnie eksperymentować

      Usuń
  3. Ja robiłam w keksówce :P U mnie zawsze się w takiej robiło. Mam nie wiele doświadczenia z silikonowym pieczeniem, ale to, co wywnioskowałam to, że piecze się dłużej od dołu albo tak mi się wydaje :D
    Muffinki piekę w formie metalowej i w silikonowych foremkach i te drugie muszą być ciutkę dłużej w piekarniku.
    Swoją blaszkę wykładam papierem, ale zawsze można też tłuszczem/bułką/ kaszą manną etc. Nie miałam problemu z myciem.
    A chałkę jadam tylko domową :P
    Też rzadko (jak Mama zrobi <3),a żebym kupną zjadła to święto lasu można by ogłaszać :P

    OdpowiedzUsuń

Proszę li i jedynie o kulturę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...